Muzyka wpełzała w półuśpione,
cofała lata zatrzymując się w pokoju nastolatka.
Zobaczył obraz utrwalający moment,
w którym samotny noc głaskał.
Śnił o miłości, wtedy zetknął się z poezją.
Maleńkie tomiki Tuwima, Wierzyńskiego, Asnyka
towarzyszyły ciesząc.
Oczarowany wielokrotnie czytał.
Po raz pierwszy miał fragment własnego kąta,
ściany zastępowały przyjaciela.
Dorastał zatracając się w książkach
porwany wymową odrealnionych przesłań.
Po raz pierwszy miał fragment własnego kąta,
ściany zastępowały przyjaciela.
Dorastał zatracając się w książkach
porwany wymową odrealnionych przesłań.
Pięknie to ująłeś - wielu osobom książki zastępują przyjaciół!
I taki własny kącik...
Ty już dawno wiesz, że ja tylko "ta od treści"
Po raz pierwszy miał fragment własnego kąta,
ściany zastępowały przyjaciela.
Dorastał zatracając się w książkach
porwany wymową odrealnionych przesłań.
Pięknie to ująłeś - wielu osobom książki zastępują przyjaciół!
I taki własny kącik...
Ty już dawno wiesz, że ja tylko "ta od treści"
W pewnej chwili sama nie zauważysz jak forma stanie się dla Ciebie elementem nieświadomej świadomości Ninoczko. Wtedy nie myśląc o formie skupisz się na treści, a forma sama wpasuje się w słowa.
Bo u Ciebie nawet nie muszę się dopatrywać "niedoskonałości formy"
Ale...poważnie mówiąc - lubię wiersze...
gdzie mogę swoją fantazją bujać w obłokach.
Może nie zawsze odbieram to, co peel miał na myśli,
za to uważam, że im więcej interpretacyjnej dowolności
- tym wartościowszy utwór!
Kolejny Twój wiersz czytany z przyjemnością Odnoszę wrażenie, że Twoje ostatnie utwory są ze sobą ściśle powiązane i tworzą jedną serię. Przynajmniej niektóre z nich
Nigdy nie miałam swojego konta, a moim azylem były również książki przy których potrafiłam wyłączyć się i czytać całą noc...a wiersz?? wiersz pełen ciepła
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Bo u Ciebie nawet nie muszę się dopatrywać "niedoskonałości formy"
Ale...poważnie mówiąc - lubię wiersze...
gdzie mogę swoją fantazją bujać w obłokach.
Może nie zawsze odbieram to, co peel miał na myśli,
za to uważam, że im więcej interpretacyjnej dowolności
- tym wartościowszy utwór!
Ninoczko to miłe, że tak uważasz, ale ta forma, o której mówisz, jest właściwie zaprzeczeniem klasycznej formy wiersza rymowanego. Wiersz nieregularny cachuje dowolność i zmienność, jednak wszystko podporządkowane jest treści, a nie wymuszone przez formę.