Piękne i czułe to Twoje inaczej, Leszku. Urzekasz klimatem
Zgadzam sie z Lucy całkowiecie.
Jednak najlepsza "klimatycznie" 3-cia zwrotka jest równocześnie najbardziej "skrzypiącą" rytmicznie. Jesli Autor decyduje sie na wiersz rymowany, nawet tak bardzo "przybliżenie" rymowany jak ten ( co wierszowi oczywiście w niczym wartości nie ujmuje), to pewne wymogi rytmiczne właściwe wierszom rymowanym powinny być zachowane.
Nie wiem, czy nie byłoby lepiej, drogą minimalnych zmian, przerobić wiersz na biały. W niczym nie zgubi to jego największej wartości, czyli klimatu, a odsunie zastrzeżenia techniczne.
czułymi przemykała po spatynowanych - czy to jednak nie nadmierny skrót myślowy, wiemy wprawdzie o co chodzi, ale jednak...brzmi to dość dziwnie, wydaje mi się nieco przekraczać zakreslone przez licentia poetica ramy.
Piękne i czułe to Twoje inaczej, Leszku. Urzekasz klimatem
Zgadzam sie z Lucy całkowiecie.
Jednak najlepsza "klimatycznie" 3-cia zwrotka jest równocześnie najbardziej "skrzypiącą" rytmicznie. Jesli Autor decyduje sie na wiersz rymowany, nawet tak bardzo "przybliżenie" rymowany jak ten ( co wierszowi oczywiście w niczym wartości nie ujmuje), to pewne wymogi rytmiczne właściwe wierszom rymowanym powinny być zachowane.
Nie wiem, czy nie byłoby lepiej, drogą minimalnych zmian, przerobić wiersz na biały. W niczym nie zgubi to jego największej wartości, czyli klimatu, a odsunie zastrzeżenia techniczne.
czułymi przemykała po spatynowanych - czy to jednak nie nadmierny skrót myślowy, wiemy wprawdzie o co chodzi, ale jednak...brzmi to dość dziwnie, wydaje mi się nieco przekraczać zakreslone przez licentia poetica ramy.
Pozdrawiam
AD
AnDante Twoja wypowiedź na temat "skrzypienia" rytmicznego trzecie strofy skłoniła mnie do polemiki. Jesteś przyzwyczajony, jak przeważająca większość, do zasady, w której rytm kreuje forma tzn sylabiczność ze swoimi stałymi elementami czyli średniówką i powtarzającymi się elementami w klauzulach, czy sylabotoniczność uwzgledniająca wpływające na rytm właściwości prozodii.
Wiersz nieregularny, a z takim mamy tu do czynienia, uchyla dwie zasady regularności:
1. że każda wierszowa jednostka musi w przebiegu utworu znaleźć swój rytmiczny ekwiwalent oraz
2. że układ wierszowych jednostek w obrębie utworu podlega założonemu z góry i przewidywalnemu w odbiorze wzorcowi rytmicznemu.
Mówiąc prościej rytm jest w wierszu nieregularnym podporządkowany treści a nie formie.
Stąd występują w nim elementy chwilowego załamania rytmu jak hipermetria, czy lipometria, a także jak w tym wierszu i we wspomnianej strofie efekt zawiedzionego oczekiwania mający dzięki zaskoczeniu zburzyć inercyjne spodziewania i pobudzić uwagę odbiorcy, kierując ją np. ku pewnym semantycznym jakościom tekstu. Pozdrawiam Leszek.
Hi, hi prędzej Ela zacznie rymem pisać, niż ja wykładać poetykę.
Elu gdybyś stoczyła tyle bitew co ja o prawo do rymowania inaczej, to by Cię mój wywód nie dziwił.