POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » pożółkłe koronki
pożółkłe koronki
Autor Wiadomość
Mariola Kruszewska 


Dołączyła: 29 Lis 2007
Posty: 168
Skąd: z Mińska Mazowieckiego
Wysłany: 2007-12-16, 19:32   pożółkłe koronki

czekam

film z zadyszką
popiłeś szklaneczką bez lodu

nie zapomnij zgasić światła
by ciemność mogła rozprasować fałdy
i oszukać palce satyną

rozebrana z makijażu
ukryję pod kołdrą
zasuszone wdzięki

mój termin przydatności do spożycia
minął

korale
mizdrzą się żałośnie
jak bombki na choince
z której opadły igły

przepraszam
że się zestarzałam
_________________
www.ogrodciszy.pl zaprasza. Otwarte 24 h.
 
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 64
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2007-12-16, 19:56   

hmmmm...smutny wiersz ale....jeśli para jest razem, jeśli się kochają, to nie ważne jest "stare" ciało ale to co ich łączy i to zawsze jest piękne, młode i najważniejsze...i jeszcze coś...nie ważne czy to ciało jest zasuszone, czy tego ciała jest dużo, choć trudno nam w to uwierzyć ;) się rozpisałam nie na temat :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Podoba mi się wiersz, choć z treścią średnio się zgadzam jak widać powyżej ;)
 
 
Marcin 

Wiek: 49
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 4610
Skąd: Lubin
Wysłany: 2007-12-16, 23:19   

Smutny wiersz z dawką ironii (tak odebrałem). Poruszony problem dotyka wielu, jak i PL-go, i może dotknąć każdego...
Może warto pomyśleć jeszcze nad wersem: mizdrzą się żałośnie , gdzie po usunięciu żałości strofa nadal pozostanie mocna (ostatni wers tak z ciekawości...):


korale
mizdrzą się jak bombki na choince
bez igieł


i myślę, że można by tak zakończyć ;)
to znaczy - wyłącznie moim zdaniem.
 
 
Ninoczka 
Aga


Wiek: 68
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 1743
Wysłany: 2007-12-17, 00:11   

Mariolu - nie zmieniłabym ani słowa - a może o mnie pisałaś?
 
 
 
eva_14 

Wiek: 105
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8981
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-17, 07:33   

dla mnie wiersz jest super.
Trochę może zbyt oklepany i mniej poetycki jest mój termin przydatności do spożycia
minął


pointa bardzo bardzo :)
 
 
Mariola Kruszewska 


Dołączyła: 29 Lis 2007
Posty: 168
Skąd: z Mińska Mazowieckiego
Wysłany: 2007-12-17, 16:33   

amandalea napisał/a:
nie ważne czy to ciało jest
Wielce polemiczne!
Nina napisał/a:
a może o mnie pisałaś?
Patrzę na Twój avatar i się zastanawiam, skąd takie pytanie.
Marcin napisał/a:
Może warto pomyśleć jeszcze nad wersem: mizdrzą się żałośnie
Ostatnio amputowałam całą zwrotkę z mizdrzeniem, ale pomyślałam - idą święta, niech zostanie ta bombka na choince. Jeśli nie teraz, to już nigdy.
ewaku2 napisał/a:
Trochę może zbyt oklepany i mniej poetycki
Tu w ogóle o poezję trudno, to sama ponura proza życia.
Dziękuję za poczytanie i uwagi.
_________________
www.ogrodciszy.pl zaprasza. Otwarte 24 h.
 
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19057
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-12-17, 16:35   

Wiersz bardzo sprawny i podszyty rezygnacją, przebija z niego teza schyłkowości, ale tej właśnie tezy nie przyjmuję. Polemizując z nią zgadzam się z Lidzią przytaczając znane powiedzenie: nie to ładne co ładne, lecz to co się podoba. Niejeden młody staruszek mógłby pozazdrościć starcowi młodości i witalności, u którego zmarszczki są z gatunku kochanych. :)
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 64
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2007-12-17, 17:03   

Wracając do treści wiersza...wiem, że może w jednym na 10, a może i na 20,30, czy 50 związków jest pełna akceptacja ale czy tak nie powinno być zawsze? Widzisz Mariolu są różne przypadki i nie trzeba starości aby nie było akceptacji, żeby był wstyd i gaszenie światła i żadnych rozmów i nie potrzeba starości i zasuszonego ciała żeby usłyszeć np. "jak mnie kochasz to schudnij". Pewnie jestem marzycielką idealistką :rotfl: ale wśród ludzi których znam osobiście jest pewne starsze małżeństwo, u których na "każdym kroku" widać czułość, chęć bycia razem, chęć dawania siebie. Nie byłam w ich "alkowie" ale gdyby wśród nich była niechęć do swoich ciał, nie dotykali by się, nieledwie muśnięcie gdy jedno drepcze tu, a drugie w drugą stronę, przytulenie, objęcie,uśmiech....
A wiersz naprawdę mi się podoba :)
Pozdrawiam cieplutko :)
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Mariola Kruszewska 


Dołączyła: 29 Lis 2007
Posty: 168
Skąd: z Mińska Mazowieckiego
Wysłany: 2007-12-17, 18:55   

amandalea napisał/a:
jest pełna akceptacja ale czy tak nie powinno być zawsze?
Bezapelacyjnie tak być powinno! Czego sobie i innym życzę.
Dzięki. :)
_________________
www.ogrodciszy.pl zaprasza. Otwarte 24 h.
 
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2007-12-17, 19:41   

dla mnie - wiersz rewelka
bo
i temat (jakby nieco mój) - (patrz 5 x jesień)
i
sposób przekazu też

podglądałaś, czy co ?

„5 x jesiennie”

1.

Teraz
kiedy nadszedł czas ziółek
częstych wizyt u lekarza
mogę zobaczyć
siebie
w zwierciadłach oczu
moich rówieśników

Staram się
być
piękny

Jeszcze


2.

Jeszcze się udaje
nie chodzę z cewnikiem
nie biorę chemii . . .

Dzisiaj przejechałem na rowerze
43 kilometry

Jeszcze się udaje

Żyć
w zgodzie
. . . z sobą


3.

Jeśli doczekam . . .
jeśli
wynik z „Ca” w nagłówku zobaczę
czy
spotkanie z nim
na tyle godne
że
nie zawstydzę się

Siebie



4.

Zawsze
kiedy ciągnie mnie do ludzi
nie ma ich

Oblegają markety, kościoły

Bywają

A stamtąd . . .
do swoich domów
foteli
legowisk

Rozsądni
Poukładani

Ja
. . . na peryferiach

I
też
tylko czekam
. . . na śmierć

5.

Nic się nie wydarzy
nikt
nie przyjedzie
nie przyjdzie

Ty
żaden z bogów
anioł pocieszenia
- nie pojawicie się

A oto
obręcz zasmucenia
zaciska się

Teraz


W październiku, w Łośnie
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2007-12-17, 19:44   

allllle sie rozpisałem - nooo, może to nie o kontakcie "dwojga" - ale o starości jakby
a co do "dwojga" ?
jestem zdania pani Li
ale mi się tak nie udało :(
-samotność we dwoje!
kompromis ................
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
 
eva_14 

Wiek: 105
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8981
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-17, 23:11   

mnie też się nie udało, we dwoje, duża niechęć do owych kompromisów wzięła górę
 
 
stary krab 
awanturnik w stanie spoczynku

Wiek: 89
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 1118
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2007-12-18, 13:00   

Pożółkłe koronki wyjątkowo mi się podobają.
Podpisuję się jednak pod uwagą Marcina. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » pożółkłe koronki


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo