hmmmm...smutny wiersz ale....jeśli para jest razem, jeśli się kochają, to nie ważne jest "stare" ciało ale to co ich łączy i to zawsze jest piękne, młode i najważniejsze...i jeszcze coś...nie ważne czy to ciało jest zasuszone, czy tego ciała jest dużo, choć trudno nam w to uwierzyć się rozpisałam nie na temat
Podoba mi się wiersz, choć z treścią średnio się zgadzam jak widać powyżej
Smutny wiersz z dawką ironii (tak odebrałem). Poruszony problem dotyka wielu, jak i PL-go, i może dotknąć każdego...
Może warto pomyśleć jeszcze nad wersem: mizdrzą się żałośnie , gdzie po usunięciu żałości strofa nadal pozostanie mocna (ostatni wers tak z ciekawości...):
korale
mizdrzą się jak bombki na choince
bez igieł
i myślę, że można by tak zakończyć
to znaczy - wyłącznie moim zdaniem.
Wiersz bardzo sprawny i podszyty rezygnacją, przebija z niego teza schyłkowości, ale tej właśnie tezy nie przyjmuję. Polemizując z nią zgadzam się z Lidzią przytaczając znane powiedzenie: nie to ładne co ładne, lecz to co się podoba. Niejeden młody staruszek mógłby pozazdrościć starcowi młodości i witalności, u którego zmarszczki są z gatunku kochanych.
Wracając do treści wiersza...wiem, że może w jednym na 10, a może i na 20,30, czy 50 związków jest pełna akceptacja ale czy tak nie powinno być zawsze? Widzisz Mariolu są różne przypadki i nie trzeba starości aby nie było akceptacji, żeby był wstyd i gaszenie światła i żadnych rozmów i nie potrzeba starości i zasuszonego ciała żeby usłyszeć np. "jak mnie kochasz to schudnij". Pewnie jestem marzycielką idealistką ale wśród ludzi których znam osobiście jest pewne starsze małżeństwo, u których na "każdym kroku" widać czułość, chęć bycia razem, chęć dawania siebie. Nie byłam w ich "alkowie" ale gdyby wśród nich była niechęć do swoich ciał, nie dotykali by się, nieledwie muśnięcie gdy jedno drepcze tu, a drugie w drugą stronę, przytulenie, objęcie,uśmiech....
A wiersz naprawdę mi się podoba
Pozdrawiam cieplutko
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
allllle sie rozpisałem - nooo, może to nie o kontakcie "dwojga" - ale o starości jakby
a co do "dwojga" ?
jestem zdania pani Li
ale mi się tak nie udało
-samotność we dwoje!
kompromis ................
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!