POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze rymowane » żółknąca kartka
żółknąca kartka
Autor Wiadomość
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19073
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2025-11-08, 10:28   żółknąca kartka

żółknąca kartka

jeden telefon jedno słowo
garść odkładanych na jutro dialogów
w ferworze zajęć przemilczane obok
uśpiło najzwyklejszy odruch
bo jeszcze zdążę bo nie czas jeszcze
bo przecież wiesz że po prostu jestem

cząstka radości i jedno mgnienie
którym być może podzielić się warto
kiedy to było marzec czy czerwiec
gdy najważniejszy własny był kartą
bo jeszcze nie czas bo jeszcze zdążę
w tle gdzieś jak iskra dogasa oddech

czasem wspomnienie minionego odgłos
przynagla kontakt do tu i teraz
a kiedy pustka odbija słowo
i głos numeru takiego już nie ma
mrozi przeszywa potrząsa dreszczem
to blednie znika nie tak dawne jeszcze
 
 
jaga 
Jadwiga


Dołączyła: 31 Mar 2011
Posty: 4670
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2025-11-08, 22:45   

wiersz o ulotności kontaktu i czasie, który nie czeka – delikatny, melancholijny, a jednocześnie bardzo prawdziwy.
_________________
Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.

— Wisława Szymborska
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19073
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2025-11-09, 09:49   

jaga napisał/a:
wiersz o ulotności kontaktu i czasie, który nie czeka – delikatny, melancholijny, a jednocześnie bardzo prawdziwy.

Jaguś w ferworze zajęć tzw. cywilizacyjnych, które skutecznie wypełniają nam dni swoją wielorodnością, zapominamy o drugim człowieku. Mijają dni, miesiące, czasami lata a umyka w nich drugi człowiek. Czasami związane jest to z jakimiś zatargami, czy nieporozumieniami z przeszłości, a wystarczyłoby użyć w dostępie do takiej osoby najlepszego wytrycha, jakim jest słowo. Płynie rzeka czasu, a my porywani jego nurtem tracimy kontakt z bliskimi, albo dalszymi osobami, które wypełniały nasze życie. Dopiero kolejne klepsydry na drzwiach, czy w mediach społecznościowych uzmysławiają nam, że nasze słowa, nawet najżyczliwsze, w tym momencie odbiją się od pustki. Niestety najsmutniejsze jest to, że w ferworze zajęć cywilizacyjnych i te klepsydry, jak wcześniej osoby, odchodzą zbyt szybko w zapomnienie.
Dziękuję za poczytanie i miłe słowa. :)
 
 
jaga 
Jadwiga


Dołączyła: 31 Mar 2011
Posty: 4670
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2025-11-09, 22:20   

To wszystko prawda co piszesz, ale czasami się zdarza, że ludzie zacinają się w sobie i nie wybiegają myślami do przodu
_________________
Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.

— Wisława Szymborska
 
 
Witold Kiejrys 
witek


Wiek: 82
Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 4109
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: 2025-11-13, 00:18   

Cywilizacyjny pośpiech, duchowa bylejakość i wysoki standard życia sprawiają, że nie tylko bezpowrotnie oddalamy się od siebie, ale także wewnętrznie parciejemy.

Twój wiersz jest jak wołanie na puszczy, jednak jeśli bodaj jednemu pomoże, okaże się bezcennym. Czego z serca życzę.

:) pozdrawiam, witekk
_________________
człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk

Konfucjusz
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19073
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2025-11-15, 22:43   

Witold Kiejrys napisał/a:
Cywilizacyjny pośpiech, duchowa bylejakość i wysoki standard życia sprawiają, że nie tylko bezpowrotnie oddalamy się od siebie, ale także wewnętrznie parciejemy.

Twój wiersz jest jak wołanie na puszczy, jednak jeśli bodaj jednemu pomoże, okaże się bezcennym. Czego z serca życzę.

:) pozdrawiam, witekk


Oby Witku. Dziękuję za poczytanie.
 
 
mironiusz


Dołączył: 17 Maj 2011
Posty: 8227
Wysłany: 2025-11-19, 11:58   

O tym, co z wiekiem coraz bardziej do nas dociera...

Leszek Wlazło napisał/a:
bo przecież wiesz że po prostu jestem


no i fakt, samo ,,po prostu" jestem nie wystarcza
w bezpowrotności chwil to za mało

prawdziwy, ładny
:)
_________________
I będą mi grały wiatry...
M.
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19073
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2025-11-27, 21:04   

mironiusz napisał/a:
O tym, co z wiekiem coraz bardziej do nas dociera...

Leszek Wlazło napisał/a:
bo przecież wiesz że po prostu jestem


no i fakt, samo ,,po prostu" jestem nie wystarcza
w bezpowrotności chwil to za mało

prawdziwy, ładny
:)


Dziękuję za poczytanie.
 
 
ella_hagar 


Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 257
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2025-12-07, 20:44   

No cóż, Leszku. Ja inaczej. "bo jeszcze zdążę bo nie czas jeszcze
bo przecież wiesz że po prostu jestem" to takie tłumaczenie dla naiwnych. :)
Odczytuję, że sorry.... milczę, nie odwiedzam, zarobiony jestem, ale wszak jestem, żyję, kiedyś wpadnę, kiedyś się odezwę, bo czasu na to jeszcze dużo. Kiedyś, czyli być może nigdy. Jeśli ktoś czeka, to zrozumie ? czy straci nadzieję?
To taki wiersz do przemyślenia i do zastanowienia. Podoba się jego przekaz. :) ale odbieram go gorzko Jakie są sekrety milczenia, braku odwiedzin?

Pozdrawiam, ale boleję, że piszesz coraz mniej :)
_________________

 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19073
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2025-12-28, 20:57   

ella_hagar napisał/a:
No cóż, Leszku. Ja inaczej. "bo jeszcze zdążę bo nie czas jeszcze
bo przecież wiesz że po prostu jestem" to takie tłumaczenie dla naiwnych. :)
Odczytuję, że sorry.... milczę, nie odwiedzam, zarobiony jestem, ale wszak jestem, żyję, kiedyś wpadnę, kiedyś się odezwę, bo czasu na to jeszcze dużo. Kiedyś, czyli być może nigdy. Jeśli ktoś czeka, to zrozumie ? czy straci nadzieję?
To taki wiersz do przemyślenia i do zastanowienia. Podoba się jego przekaz. :) ale odbieram go gorzko Jakie są sekrety milczenia, braku odwiedzin?

Pozdrawiam, ale boleję, że piszesz coraz mniej :)


Elu, wiersz jest taki, jakim jest widziany i interpretowany przez czytających.
Niestety nie mamy wielu żyć i musimy dokonywać wielu wyborów. Kiedyś w moim zakładzie pracy ogłoszono konkurs na pasję w naszym życiu. Odpowiedziałem, że niestety nie wezmę w nim udziału, bo nie mam jednej, a cztery pasje. Wygrałem ten konkurs, w którym jednak wystartowałem czterema opowieściami spiętymi wspólnym tytułem: "Cztery asy". Najważniejszym był As Pik, który symbolizował Lotnictwo, kolejny: As Kier - to Poezja. As Karo to Fotografia i kolejny: As Trefl - to Podróże. Jak widzisz, najważniejszym od zawsze było lotnictwo i tak, jak na razie pozostaje. Rok temu poproszono mnie o pomoc w założeniu prywatnego ośrodka szybowcowego w Mirosławicach koło Wrocławia. Ośrodek istnieje, latamy na nowych i prawie nowych szybowcach, szkolimy i wierzymy, że w 2026 roku nasza pozycja na szybowcowej mapie Polski uzyska właściwy poziom. Dużo latam na szybowcach i samolotami holując szybowce, szkolę i cieszę się każdą chwilą spędzoną w powietrzu. A latanie jak na razie zabiera prawie cały czas innym pasjom. Wielką też dla mnie satysfakcją jest fakt, że wielokrotny Mistrz Świata Jerzy Makula (Prezes Aeroklubu Polskiego), wręczył mi w Spale, na zgrupowaniu Kierowników Szkolenia, Złoty Medal Aeroklubu Polskiego za wybitne zasługi dla polskiego lotnictwa sportowego.


Do tamtych czterech pasji dorzuciłbym jeszcze opiekę nad dwiema znajdkami - kotkami, które zajmują nie mało czasu i miejsca w naszym życiu. Nie tyle one same, co budowle w postaci ścianki wspinaczkowej z domkami u sufitu zabrały w tym roku nie mało czasu.



Pocieszającym jest jednak fakt, że poezja nadal jest we mnie. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny. Leszek
 
 
ella_hagar 


Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 257
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2026-01-03, 18:07   

Leszku, gratuluję ci takich osiągnięć i życia pełnego realizacji pasji. Podziwiam.
Musisz być cholernie dumny ze swoich sukcesów (co zalecam) i uważam, że przy takiej skali działań masz prawo do małych przerw np. w pisaniu. . I już!
Trzymaj się ciepło.
Serdeczne serdeczności do ciebie lecą
ella
_________________

 
 
tetu

Dołączył: 02 Sie 2020
Posty: 252
Wysłany: 2026-01-17, 12:31   

No właśnie. Wydaje nam się, że mamy tego czasu dużo, a tak naprawdę nikt nie wie, który dzień, króra godzina, minuta będzie tą ostatnią. Czasami z dumy, pychy, zapracowania, a czasami po prostu bezwiednie czekamy aż ktoś wykona ten pierwszy gest. Nie czekajmy. Spieszmy się kochać ludzi... Piękny wiersz! :padam: Pozdrawiam.
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19073
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2026-01-19, 12:58   

ella_hagar napisał/a:
Leszku, gratuluję ci takich osiągnięć i życia pełnego realizacji pasji. Podziwiam.
Musisz być cholernie dumny ze swoich sukcesów (co zalecam) i uważam, że przy takiej skali działań masz prawo do małych przerw np. w pisaniu. . I już!
Trzymaj się ciepło.
Serdeczne serdeczności do ciebie lecą
ella


Uff! :)

PS Elu, mój Avatar to zdjęcie z 2004 roku w kultowym samolocie PZL 104 Wilga, którą w jednym dniu wyholowałem 50 szybowców w Gliwicach na Światowym Zlocie Zabytkowych Szybowców.
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19073
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2026-01-19, 12:58   

tetu napisał/a:
No właśnie. Wydaje nam się, że mamy tego czasu dużo, a tak naprawdę nikt nie wie, który dzień, króra godzina, minuta będzie tą ostatnią. Czasami z dumy, pychy, zapracowania, a czasami po prostu bezwiednie czekamy aż ktoś wykona ten pierwszy gest. Nie czekajmy. Spieszmy się kochać ludzi... Piękny wiersz! :padam: Pozdrawiam.


Dziękuję za poczytanie, refleksje i miłe słowa. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze rymowane » żółknąca kartka


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo