tym, co ciągle kaleczy - wieczna tymczasowość
zmienność ciała, dat, godzin przeczy cykliczności
zim, szarzących ulice, ranków, co różowią
twarze, kiedy przytomność skreśla radość śniących.
nawyk to tylko głupi, niezaradny demon
ginący, gdy kolejny więdnie w nas neurocyt.
Mirando, wybrałam fragment Twojego wiersza, ale podoba mi się cały. Bardzo.
Jest dojrzały mimo, że piszesz, że masz osiemnaście lat. Mówiąc dojrzały - tu proszę żebyś się nie obraziła - mam na myśli styl wiersza, język, metaforykę
Pisz więc i już "zazdroszczę", wyobrażając sobie do czego możesz dojść pisząc lat powiedzmy dziesięć ...
słonecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
bardzo dziękuję to moja pierwsza tercyna i bałam się że coś zrobię nie tak, przegadam, niedopowiem itd, bardzo mi miło, ze Ci się podoba. Całusy i uściski.
Aż nie chce mi się wierzyć,że masz 18 lat. Bardzo dojrzałe pióro - gratuluję wiersza.
Serdecznie.........Ir
_________________ kto piórem walczy temu chwała
niech niepokorne wiersze pisze
dla mnie poezja to nieśmiałość
anioła który odszedł w ciszę - Grzegorz Szafoni
Kytykę ? Proszę bardzo ...
Zbyt poważnie i zbyt dojrzale ... w tym wieku aż nie wypada w ten sposób ..
A tak serio ..pisałem już że kiedyś przeczytam tutaj twój świetny wiersz .
I stało się ..własnie przeczytałem świetny wiersz .
Tym bardziej świetny ze choć sam czuję się twórczo stary to tak pięknie nie potrafię .
Z uszanowaniem L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "