ja nie chcę najmocniej przepraszania
ja bym chciała rymowanego przepraszania serdecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
przepraszam Panią i najmocniej proszę
sowich porównań nie brać zbyt poważnie
to chyba z liczby ciut przyciężkich wiosen
mądrości w słowa nie wpisałem ładniej
przepraszam Panią i najmocniej proszę
sowich porównań nie brać zbyt poważnie
to chyba z liczby ciut przyciężkich wiosen
mądrości w słowa nie wpisałem ładniej
Leszku
no i w ten sposób dla mnie nowy całkiem
za przeproszeniem ochrzczono mnie sową
więc już szykuję się by z poniedziałkiem
zacząć następny dialog podwierszowy
serdeczności E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Gdyby Elżuniu poprzestawiać pierwszą linijkę byłoby z rymem ...czyli
Cytat:
no i w ten sposób całkiem dla mnie nowy
za przeproszeniem ochrzczono mnie sową
więc już szykuję się by z poniedziałkiem
zacząć następny dialog podwierszowy
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Przez tydzień chorowałem. Miałem grypę, za to nie miałem dostępu do internetu, więc emocje dawno już we mnie wystygły. Zostały wspomnienia rozmaite. Napisać mogłem dopiero dziś, w poniedziałek i wtorek nadrabiałem pilne zaległości.
Leszku, to jest wiersz z bardzo konkretnym przesłaniem i wcale nie dziwię się, że wykipiał. Co więcej, ma na tyle ogólną wymowę, że może dotyczyć nie tylko tej jednej sytuacji.
Nie zgadzam się z opinią Zofii. Żadnego sądu nie potrzeba, nikt nikogo nie oskarżał i nie oskarża. Jest za to osąd bardzo konkretnego zdarzenia. Pobłażanie, milczenie, lub asekurancka postawa (typu: mnie nie skrzywdzono), oznaczają mniej lub bardziej jawną akceptację chamskiego zachowania. Takim właśnie je widzę i tak oceniam.
Nikt z obecnych nie był przygotowany na zaistniały przebieg spotkania, niektórzy nerwowo chichotali, inni nieco wystraszeni niespokojnie rozglądali się. Wszyscy byli zaskoczeni i nie mieli gotowego przepisu na reakcję. Z tego co mogłem zauważyć, to poza Leszkiem jedynie Mirek i Nilmo zachowali zimną krew i próbowali uspokoić awanturnika. Mirkowi zawdzięczamy także to, że ów pan znalazł się w osobnym przedziale w pociągu.
Jest jeszcze coś, o czym pewnie nie wiecie, antybohater tego zdarzenia po wyjściu na zewnątrz publicznie i głośno zelżył Evę od kurew, aż przechodnie zatrzymywali się żeby popatrzeć i posłuchać. Zgadnijcie jak się poczuła i nadal czuje. Naprawdę niewiele brakowało by została wezwana policja, że tak się nie stało zawdzięczamy opanowaniu Evy i właściciela lokalu.
Mnie też się dostało, tyle tylko, że jestem odporny na obelgi i nie robią one na mnie wrażenia, jedynie ułatwiają ocenę zachowania rozmówcy.
Przepraszam, ale dla jasności sytuacji musiałem podzielić się z Wami moimi uwagami.
Upoważniam Leszka do usunięcia, lub edycji mojego komentarza, jeśli tylko uzna to za konieczne.
myślę, że dość już tych gromów, na jedną głowe. Daj spokój Boni, wszyscy wiedzą, że było niehalo i skończmy te rzeźbę. Przeżylismy? chyba tak, a eva i tak, najbardziej sprostała sytuacji, chociaż jej najwięcej się dostało
eva_14, piszę relację ze spotkania, ale w diametralnie przeciwstawnym nastroju, przecież 10 minut nie może druzgocąco zaważyć 12 godzinnym spotkaniu. Spokojnie, tamten temat zakończony.
Ps. Samokrytycznie. Nie jestem bez winy, nie powstrzymywałem od nadużywania alkoholu i mizernym usprawiedliwieniem jest to, że nie przewidziałem przebiegu wydarzeń. Także uległem emocjom i niepotrzebnie wypominałem przeszłe zdarzenia. Na te rzeczy właśnie zwrócił uwagę Nilmo i za to mu dziękuję. To co teraz napisałem, w żaden sposób nie zmienia mojej wcześniejszej wypowiedzi.
A można by skupić się tutaj na czymś innym niż piętnowaniu zachowań "antybohatera" (którego notabene nick już się w tej dyskusji pojawił)? Do sprawozdań ze spotkań mamy lepsze działy.
Nie byłem, nie widziałem, nie wiem ( znaczy - po lekturze już wiem) o co chodzi, stąd wiersz mogłem ocenić wyłacznie jako czytelnik i uważam, że jest świetny, przede wszystkim naturalny, bije z treści,że Autor cos przeżył, na coś sie oburzył, że nie jest to wiersz wydumany w ciszy fotela. W tym kontekście nawet krzywa w pierwszym wersie nie tylko nie razi, ale podkreśla wybuch.
Gratuluje Leszku
Pozdrawiam
AD
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści