Nie byłam u niego, choć powinnam.
I teraz bolą mnie wszystkie bruzdy.
Ale czymże jest podniszczony grób
wobec ciepła rąk bliskich osób?
To mnie nie tłumaczy.
Chlorofil rozpada się na wzór świata.
Liście tracą właściwą barwę.
A nasze ognisko wciąż płonie.
Dalej nas odgradza.
Strzelają w niebo ogniem.
A ja płaczę na ziemię,
bo nie mam wspomnień.
Wszystko jest chore.
_________________ "poezja podobna jest do kupca
szukającego pięknych pereł
który gdy znalazł jedną perłę drogocenną
poszedł sprzedał wszystko co miał i kupił ją"
Piotr Macierzyński - ***ma rację Gombrowicz
Najlepszy temat na dzisiejszy dzień. Bardzo dobrze mi się czyta (i wraca do wiersza). Przekonałaś mnie od razu. Krótko mówiąc bardzo mi się podoba.
Gdybym mógł na coś zwrócić uwagę to jedynie na ostatni wers: Wszystko jest chore. To zwrot bardzo często używany w mowie potocznej, może oznaczać bezpośrednio chorobę albo być właśnie takim potocznym stwierdzeniem na zasadzie - to jest chore. Można pokombinować, np. :
(...)
Strzelają w niebo ogniem.
A ja płaczę na ziemię,
bo nie mam wspomnień.
_________________ "poezja podobna jest do kupca
szukającego pięknych pereł
który gdy znalazł jedną perłę drogocenną
poszedł sprzedał wszystko co miał i kupił ją"
Piotr Macierzyński - ***ma rację Gombrowicz
_________________ "poezja podobna jest do kupca
szukającego pięknych pereł
który gdy znalazł jedną perłę drogocenną
poszedł sprzedał wszystko co miał i kupił ją"
Piotr Macierzyński - ***ma rację Gombrowicz