Świt wrześniowy
Autor
Wiadomość
stefania
Dołączył: 16 Lut 2008 Posty: 23
Wysłany: 2008-02-16, 13:53 Świt wrześniowy
na skraju Parku Kozłowieckiej kniei
mgła się przysiadła porannym owalem
zmleczyła obraz wrzosowej równiny
skryła brzeg lasu poszarpanym szalem
babiego lata podłużne siwizny
zawisły w trawach ociężałe rosą
poranny chłodek włazi pod ubranie
a nogi same gdzieś przed siebie niosą
słońce zaczyna podnosić swe czoło
pierwsze promienie smugami majaczyć
opar do lotu podnosi czuprynę
dzionek zaczyna światłem drogę znaczyć
w rdzawym pastelu widać drzew korony
przymrozek fryzjer przeczesał głowiny
tylko mchów kępy przyćmioną zielenią
trzymają się dzielnie niby połoniny
krajobraz zaczął unosić firanki
roztaczać powoli fantazji miraże
widok kolorów dla oczu skarbnica
w zmysłach rozkoszy cudowne bagaże
stefania
Dołączył: 16 Lut 2008 Posty: 23
Wysłany: 2008-02-16, 13:57 Pajęczyna
obudził poranek ze snu pajęczyny
woalem mistyczne rozpięte girlandy
kroplami spowite do granic napięte
przysiadły na niciach wodniste brylanty
wydaje się trzasnąć budowla splątana
zniweczyć ogromne poświęceń zachody
lecz daje odpory do końca się zmaga
wytrzyma mocarna już słońce wychodzi
na razie obwisła niekształtna owalem
szmatława przemokła na sznurze suszona
powiewy wiatrowe przywrócą makijaż
powstanie wielkością jak dotąd skulona
bezruchem przykucnął na końcu pułapki
przebiegły podstępem polowań tajniki
wrodzonym talentem biegłością utkania
dziurawej firance naciągnie druciki
ciężary obwisłe uwolnią promienie
sprężystość powróci w tiulowe cięciwy
gotowość bojowa pajączek jak skała
poczeka na muszkę poławiacz leniwy
Marek
Z. Marek Piechocki
Wiek: 79 Dołączył: 19 Paź 2007 Posty: 15294
Wysłany: 2008-02-16, 15:07
ładne zauważenia
zapewne z własnych obserwacji w naturze
też tak podglądam - tyle, że tak napisać nie potrafię
amandalea
Lidia Kowalczyk
Wiek: 65 Dołączyła: 17 Paź 2007 Posty: 21336
Wysłany: 2008-02-16, 17:23
Jesienne wiersze zimową porą ....wydaje mi się, że lepiej by było gdyby były w dwóch wątkach
_________________a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Maryla
Dołączył: 08 Lis 2007 Posty: 4930
Wysłany: 2008-02-20, 19:01
prześliczne oba wiersze. Rozmarzające...
A ta pajęczyna lekka jak tchnienie... widzę ją z kropelkami rosy...
Tak wiele cudów niesie natura,
a w nim ta tkana pułapka życia,
- misterna, lekka, obwisła rosą,
kunsztem subtelnym zawsze zachwyca.
Czasami bywa tęczą w koronkach,
kiedy budują promienie mosty,
topiąc je w małych kropelkach wody
mają do skarbca dostęp tak prosty.
Leon Gutner
Leon Gutner
Wiek: 51 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 8456 Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-02-27, 20:30
na skraju Parku Kozłowieckiej kniei
mgła się przysiadła porannym owalem
zmleczyła obraz wrzosowej równiny
skryła brzeg lasu poszarpanym szalem
O to Leonowi chodziło
I proszę jak się tajemniczo zrobiło
Masz ciekawe postrzeganie świata
Tak trzymaj
Z uszanowaniem L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
Leszek Wlazło
Wiek: 70 Dołączył: 18 Paź 2007 Posty: 19078 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-03-01, 11:10
Stefania gdzieś się nam zapodziała, a szkoda.
Lucy
Lucyna Mamczur
Dołączyła: 07 Lut 2008 Posty: 2997 Skąd: strawberry fields
Wysłany: 2008-03-01, 14:44
stefania napisał/a: babiego lata podłużne siwizny
zawisły w trawach ociężałe rosą
stefania napisał/a: krajobraz zaczął unosić firanki
stefania napisał/a: obudził poranek ze snu pajęczyny
woalem mistyczne rozpięte girlandy
kroplami spowite do granic napięte
przysiadły na niciach wodniste brylanty
Z podziwem szczerym dla plastyczności widzenia świata - odnajduję się w Twoim malowaniu wierszem... Brawo!
A powyższe fragmenty dla mnie najpiękniejsze
Pozdrawiam
_________________ Każdy ma swój kawałek nieba