Prześliczny wiersz Leszku, bardzo delikatny i taki ciepły
Ośmielę się skomentować wierszowo... z całym ciepłem, jakie przekazałeś wierszem
nakładasz plaster ożywczego miodu
słowem przybliżasz czas śpiewu słowika
sprawiasz, że ginie obraz codzienności
promień wiąże serce a w myśl czar przenika
są progi gościnne, wiatru pocałunki
złote pasma słońca przytulone chwilą
uśmiech lśni, jak gwiazda pomiędzy wersami
od klejnotów ciepła …zrobiło się miło.
:)
Prześliczny wiersz Leszku, bardzo delikatny i taki ciepły
Ośmielę się skomentować wierszowo... z całym ciepłem, jakie przekazałeś wierszem
nakładasz plaster ożywczego miodu
słowem przybliżasz czas śpiewu słowika
sprawiasz, że ginie obraz codzienności
promień wiąże serce a w myśl czar przenika
są progi gościnne, wiatru pocałunki
złote pasma słońca przytulone chwilą
uśmiech lśni, jak gwiazda pomiędzy wersami
od klejnotów ciepła …zrobiło się miło.
Tak sobie myślę Marylko, że Ty nawet w pracy mówisz wierszem. Dziękuję za Twoje liryczne, ciepłe komentarze.