Dołączyła: 05 Gru 2007 Posty: 863 Skąd: z przedmieścia
Wysłany: 2007-12-07, 10:06 Zamglenie
Warszawskie zamglenie
Chodzi toto zagubione gdzieś po mieście,
wieczorami we mgle po Starówce plącze,
traci głowę uciekając wciąż przed szczęściem.
Kocha, drżąc jak mucha w sieci przed pająkiem.
Na Krakowskim pije kawę, grzane piwo.
Z Barbakanu zbiera krople rozpalone,
topi w Wiśle wraz z latarnią migotliwą,
a Katedra widzi tylko drugą stronę.
Czasem siądzie przed miśkami na ławeczce,
do ogrodu kupi bilet z myśli złotych
i w ptaszarni znajdzie skryte, ciepłe miejsce.
Ale, cicho-sza... nie mówmy o tym.
Gdy spokoju nie znajduje, zatęsknione
Mostem Siekierkowskim pędzi, bo najprościej.
Spina dłonie nad przęsłami i koronę
świateł, wkłada na ramiona namiętności.
I wersja
Narodziło się to głupie, gdzie nie wolno.
Gdyby było to przyjaźnią bez bliskości,
pozostałoby niewinną, snami wonną,
byłoby mu dużo łatwiej, wiele prościej.
Chodzi toto zagubione gdzieś po mieście,
wieczorami we mgle po Starówce plącze,
traci głowę uciekając wciąż przed szczęściem.
Kocha, drżąc jak mucha w sieci przed pająkiem.
Na Krakowskim pije kawę, grzane piwo.
Z Barbakanu zbiera krople rozpalone,
topi w Wiśle wraz z latarnią migotliwą,
a Katedra widzi tylko drugą stronę.
Czasem siądzie przed miśkami na ławeczce,
do ZOO kupi bilet za trzynaście złotych
i w ptaszarni znajdzie skryte, ciepłe miejsce.
Ale, cicho-sza... nie mówmy o tym.
Gdy spokoju nie znajduje, zatęsknione
mostem Siekierkowskim pędzi, bo najprościej.
Spina dłonie nad przęsłami i koronę
świateł, wkłada na ramiona namiętności.
Miłe zrymowane strofy, jednak dwa rymy, nie rymy jakby odbiegały od innych: bliskości-prościej; najprościej-namiętności. Zosiu jak wiesz na rymach zjadłem zęby i obecnie staram się unikać w asonansach pomiędzy samogłoskami kojarzenia spółgłosek zmiękczonych z twardymi. Wyjaśnię o co mi chodzi na przykładzie rymu plącze-pająkiem. Występujące w: pająkiem "i" zmiękcza spółgłoskę "k" i jakby przyklejając się do niej tworzy miękkie "ki", któremu przeciwstawiamy twarde "cz" z: plącze. Przez to dźwięk rymu staje się odleglejszy.
Fajnie "toto" się przeczytało.
Oby tylko było łatwiej niż w wierszu, niż w myślach i sercu!
Ja czytam treść,
zapisy mnie nie interesują wtedy, kiedy dobrze się mi osobiście czyta!
Dołączyła: 05 Gru 2007 Posty: 863 Skąd: z przedmieścia
Wysłany: 2007-12-11, 09:28
Nina napisał/a:
Fajnie "toto" się przeczytało.
Nineczko... dzieki za fajnie!
On napisał/a:
eeech, przypomniałaś mi moje "warszawskie dni" ....
te wszystkie miejsca tak dobrze mi znane ...
i ... mnie ... w nich .....
Chopi... Miło mi, że mogłam przywołać Twoje wspomnienia, zapewne piękne...:)
Marcin napisał/a:
Narodziło się to głupie, gdzie niewolno. - nie wolno?
Sofim napisał/a:
Marcin... taka jestem roztrzepana, poprawilam...
Marcin... fakt, jestem roztrzepana, a powodem jest notoryczny brak czasu; poprawiłam „niewolno” na „nie wolno”, sugerując się Twoją uwagą, lecz nie dawało mi to spokoju, zajrzałam co w tej kwestii mówią wielcy i…
„Rada Języka Polskiego wprowadziła [...] zasadę, że wszystkie imiesłowy przymiotnikowe z cząstką nie WOLNO pisać łącznie, bez względu na ich znaczenie”. Tymczasem RJP w Uchwale ort. nr 1, a za nią Nowy słownik ort. PWN, uznaje pisownię łączną za WZORCOWĄ – a świadomą pisownię rozdzielną jedynie DOPUSZCZA.”
dzieci drogie!
nie wolno - jako np. zabraniam - wzbronione pisze się osobno
"nie" - pisze się osobno z wyrazami użytymi w funkcji czasownika, lub orzecznika, np. nie trzeba, nie brak, nie warto , nie wolno, nie żal- str. 158 - pisownia partykuły "nie" - najnowszy słownik ortograficzny - 2007 rok - zakupiony bo często robiłem błędy; nawet w tomiku wydrukowałem słowo nieoznaczona - "nie oznaczona"za co zostałem baaaardzo skrytykowany ....
BANALNIE
Patrzą sobie w oczy
ręka na ręce
pomiędzy nimi płomień świecy
lampki z winem
Bliskość nieoznaczona granicami rozsądku
i to by było na tyle
pozdrawiam naj,naj... serdeczniej!
O pisowni i rymach już było. Ja w trosce o rytmikę.
Pomyśl Zosiu, jak zmienić wers z ZOO. W drugim przypadku wystarczy przestawić kolejność na
Siekierkowskim mostem...
Ogólnie - bardzo dobry wiersz, konkretny a liryczny, nastrojowy że sam nabrałem ochoty na spacer. Dziś chyba na Powiślu musi być pięknie.