Zielony zmierzch zabarwiony różem
kładzie się powoli na łące
po deszczu ziemia oddycha
pełną paletą zapachów
w liściastym gąszczu zasypia dzień
kołysany piosenką drozda
_________________ Piszę żeby było ładniej ... bo słońce i tak świeci
Panie Mirku, bez urazy proszę potraktować moje odniesienie się do prawie wspaniałego wiersza.
Skoro róż i zieleń darowałbym sobie tę bardziej przynależną kolorom paletę zapachów
na rzecz innego zwrotu. Na przykład: feerię zapachów, bez zbędnego słowa pełną.
Pozdrawiam serdecznie.
Kolorowo, pachnąco i melodyjnie. Czego chcieć więcej? W takim zmierzchu aż miło się zanurzyć. Bardzo ładna, plastyczna impresja. Zastanawiałam się nad sugestią kinomana i uważam, że "paleta zapachów" się tutaj broni, ale tylko jeśli wziąć pod uwagę logiczność tego, co powyżej. Choć faktycznie "paleta" zdecydowanie bardziej przynależy do kolorów, nie znaczy, że nie można jej użyć w kontekście zapachów, zwłaszcza że wiersz to niezwykle malarski obrazek.Ale kinoman słusznie poddał to pod rozwagę, choćby ze względu na dosłowność i zwrot, który jest bardzo popularny. Pozdrawiam Mirku