Wysłany: 2026-02-01, 13:30 Czas relaksu relaksu relaksu to czas
Czas relaksu relaksu relaksu to czas
jak jeden z wielu dni sobota
ot wyciszenie emeryckie
podwójne miau miau nie pozwala pospać
duolingo z rana może medal przypnie
za rozumienia fanaberię
next coffee sounds perfect
weekendu sofa doczekała
nowa nowiutka jednak za małe
kółka w szufladzie i ambaras
aż do obiadu wypełniał czarę
prysznic golenie zgłodniałe koty
całkiem zwyczajny weekendowy koszyk
po dłuższej chwili płynie ze sceny
jeszcze się tam żagiel bieli
Forum Muzyki odsłania przepych
by po momencie widownię zacienić
Panie Wasowski Panie Przybora
chyba już wracać pora
późna kolacja karmienie szkiełko
wraz z refleksjami kończą lajtowy
dzień emerycki duet odetchnął
lecz aktywności jak się pozbyć
tyle się dzieje jest do zrobienia
jeszcze nie nadszedł aby zjesienniał
Jasne, nie ma co jesiennieć. "Wiek to tylko cyfry. Najważniejsze jest to, jak się czujesz tu, w środku." (cytat od Malin Stehn).
Miło było zajrzeć w tę sobotę, o której piszesz. Działo się. )
Jasne, nie ma co jesiennieć. "Wiek to tylko cyfry. Najważniejsze jest to, jak się czujesz tu, w środku." (cytat od Malin Stehn).
Miło było zajrzeć w tę sobotę, o której piszesz. Działo się. )
Miło mi, że mogłaś o niej poczytać, ale to była taka "lajtowa" sobota