pamięć wybiela wygładza zmarszczki
zdarzeń płynących wartkim nurtem
mgłę niepewności odgoń machnij
ręką i przetrzyj niepamięć pluskiem
niechaj zaprzeszłe wypełni obrazy
by znów pamiętać by marzyć marzyć
maluj barwami zszarzałe chwile
dopóki jeszcze chcesz posrebrzone
czesać odbicie nie dalszej bliższej
w krysztale zatrzymany moment
niechaj optymizm pokruszy głazy
i niech zwyczajnie się darzy darzy
dzisiaj przepiękne może być jutro
w animusz zechce przyodziać myśli
dodać wyrazu łagodności ustom
i urealnić co tylko wyśnisz
nic to że mijać będzie skazy
co ma się zdarzyć niech się wydarzy
Cudnie Leszku. - I nie widzę tu wcale ani sarkazmu, ani zniechęcenia, ani nawet ten nutki złosci, że i owszem 'tobie' tak, ale mnie już nie. Przeciwnie, dla mnie to wiersz z którego bije pogoda ducha i pogodny optymizm dojrzałości, która wie, że to dobro, które ma się wydarzyć, na pewne będzie oczekiwanym lub niespodziewanym wydarzeniem i przeżyciem.
Bardzo ładny to wiersz. I jakże pięknie skrojony...zaraz daję do poczytania Maryni.
pozdrawiam, witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
:D Cudnie Leszku. - I nie widzę tu wcale ani sarkazmu, ani zniechęcenia, ani nawet ten nutki złosci, że i owszem 'tobie' tak, ale mnie już nie. Przeciwnie, dla mnie to wiersz z którego bije pogoda ducha i pogodny optymizm dojrzałości, która wie, że to dobro, które ma się wydarzyć, na pewne będzie oczekiwanym lub niespodziewanym wydarzeniem i przeżyciem.
Bardzo ładny to wiersz. I jakże pięknie skrojony...zaraz daję do poczytania Maryni.
pozdrawiam, witekk
Dobrze go odczytujesz Witku. Pozdrawiam Ciebie i Marynię po długiej nieobecności.
Piękny wiersz, pełen pogodzenia, optymizmu (mimo, pomimo). Leszku masz oczy szeroko otwarte, stąd ta pewność/ życzenie ''niech się wydarzy''. Jakbyś mówił o człowieku jak o kotwicy.