Telewizja ukazuje bohaterów,
co ich w pieśniach i czytankach czczą potomni.
W mojej piersi chęć szlachetna dzisiaj wzbiera:
i ja także w centrum miasta chcę mieć pomnik!
Niech przedstawia dziewczę z uroczystą miną,
znicz, te rzeczy, nad obrońcą niech łzę roni,
a u stóp jej — ja bez życia z karabinem.
Na cokole złoty napis: ,,Kupść Antoni''.
Z telewizji znam obrazy, gesty, słowa,
z których Wielka Święta Prawda mi wynika:
by mieć pomnik, muszę kogoś zamordować.
Kto nie zabił — nie stawiają mu pomników.
U mych stóp już ściele się świetlista droga.
Patriotyczna pieśń niech w niebo chmurne leci!
Kupść Antoni bohatersko zabił wroga!
(Wróg tchórzliwie wyrżnął całą wieś w odwecie).
Delegacje, tłum działaczy i młodzieży,
trąbki, bębny, marsze duszy mojej miłe...
Niech ojczyzna od tych wojen w gruzach leży,
byle tylko wieczna sława ją spowiła.
Cóż, wojny były, są i będą. Chyba ludzie nie potrafią rozwiązywać konfliktów w inny sposób. Co do pomników - nie tylko tych, co mordują stawia się na cokole.
Zgrabnie poprowadzony wiersz.
Pozdrawiam. L.
Cóż, wojny były, są i będą. Chyba ludzie nie potrafią rozwiązywać konfliktów w inny sposób. Co do pomników - nie tylko tych, co mordują stawia się na cokole.
Zgrabnie poprowadzony wiersz.
Pozdrawiam. L.
Cóż, wojny były, są i będą. Chyba ludzie nie potrafią rozwiązywać konfliktów w inny sposób.
Jeden problem to konflikty, a inny problem to posiadanie wyszukanych narzędzi do zabijania. Gdyby nam się udało skłonić przywódców świata do mianowania
na stanowiska podoficerskie w swoich wojskach tylko takich ludzi, którzy potrafią napisać dobrze zrymowany i zrytmizowany czterowiersz,
na stanowiska podoficerskie -- takich, którzy wylegitymują się sonetem,
na stanowiska generalskie -- takich, którzy napisali epopeję,
itp.
to żołnierze siedziliby w swoich koszarach i poligonach, ślinili ołówki, czyścili komputery z wirusów i zaciekle rymowali. To by wojnom odebrało część impetu, nie?
Liana napisał/a:
nie tylko tych, co mordują stawia się na cokole.
Fakt, znam taki przypadek:
To jest Günter Grass i Oskarek, oni nikogo nie zamordowali... Ale zobacz: ich nie postawili na cokole, ich posadzili na cokole (a właściwie na ławeczce). To chyba inna kategoria pomników.