Wysłany: 2024-07-27, 13:39 Kalliope -- muza poezji bohaterskiej
Czarne rydwany Hadesa znikły w attyckim pyle.
W ciałach gnijących przy drodze tkwią styliska oszczepów.
Kalliope, córka Zeusa, bierze do ręki rylec:
z tysiąca śmierci powstanie nowy rycerski epos.
Arma virumque opiewa muza. I lecą strzały,
ruiny grodów zdobytych płoną jaśniej niż słońce.
Kto wiele gardeł poderżnął, wie, że nie umrze cały,
że będą o nim poeci śpiewać przez lat tysiące.
Bajaniem o dawnych czynach piastunki dzieci straszą
i rośnie nowy bohater, by hufce powieść zbrojne,
polecą znów kul tysiące, strzaskają tysiąc czaszek...
Kalliope, dziwka, Apolla zdradziła z bogiem wojny.