Gdy przybędzie już starość a to przecież za moment
ludzie wpadną na siebie powspominać skończone
bez emocji i tego o czym mówią że miłość
popijając herbatę
wspomną o tym jak było
będą trochę inaczej wyglądały ich twarze
gdy się sobie pochwalą nieco innym bagażem
pogadają jak kiedyś lecz inaczej niż nieraz
bo bez sensu cokolwiek
na szczegóły rozbierać
dla niczego i po nic oprócz chęci wspomnienia
z ciekawości ciut może jak się człowiek pozmieniał
nie spytają dlaczego ich świat szedł inną drogą
i z jakiego powodu
a tym bardziej przez kogo
w oczach błysną płomyki nieco inne niż kiedyś
już bez blasku lecz pięknie jak w te noce co wtedy
pochłaniały widoki wypełniały po brzegi
teraz w żal ozdobione
że czas tak szybko leci
uścisk dłoni powróci teraz słabiej inaczej
odwzajemnią słowami akt wzajemnych wybaczeń
i wyruszą do miejsca które jest gdzieś tam
nie wiem
ci co żyli ze sobą
umierają bez siebie
nieszczęśliwi jak zwykle nie zaznają spokoju
ci szczęśliwi powrócą uśmiechnięci do domów
wdzięczni będą dziękować za minione i teraz
za to że można kochać
przy kimś żyć i umierać
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
Ponurstwa smutności a już na pewno osobistości unikał autor jak ognia wpisując ton oznajmujący w oczywiste ale odczucia Poparzonej przeczą zamierzonym odbiorom co jest dosyć ciekawym doświadczeniem
Tym niemniej za poświęcony czas obecność i towarzystwo dotrzymane wierszowi dziękuję najpiękniej.
Ukłony L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
Bardzo płynnie napisane, piękne, refleksyjne, znakomite w odbiorze, pobrzmiewają echa Leśmiana (zwłaszcza trzecia i piąta strofa), chciałoby się płynąć wierszem dalej. Zgadzam się z autorem, że uniknął osobistego (jak rozumiem – jednostkowego, subiektywnego emocjonalnie) podejścia do tematu, co wydaje mi się dużym plusem, jako stosunkowo rzadko spotykane w takim ujęciu, jednak dostrzegam pewną dozę smutku i melancholii, chociaż „ogólnej” i widzianej trochę „z boku', z pozycji zewnętrznego obserwatora, ale chyba jednak nieuniknionej i świetnie wkomponowanej w całość.
czytam sobie do kawy
ależ bogaty wiersz... tyle tu historii, emocji, wzruszeń, czyichś żyć
I tak sobie myślę przy Twoim wierszu, że ludzie starsi potrafią doceniać, być wdzięczni i przede wszystkim umieją się cieszyć, żartować, i bawić.
a co do poezji - niełatwy temat, który dotknąłeś pięknymi metaforami