Jakiś mroczny ten wiersz, może narzekanie też na tzw. toksyczną pozytywność? Bo nie da się być radosnym i uśmiechniętym 24h/dobę? Ale jak to u Ciebie, pewnie chodzi o relację dmasko-męską.
Ale ta końcówka to już jest dziwna, oskarżycielska i chyba ciężko mi się z nią zgodzić.
Mogłabym spekulować, że chodzi tu o romans jakiś ukrywany, dlatego preferencja ciemności.
Dobra nie chcę tutaj za głęboko włazić.
Pozdrawiam
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.
wracam ponownie, bo jeszcze raz przeanalizowałam wiersz.
Tak, prawda nie zawsze jest konieczna. Czasem może być narzędziem tortur, jeśli jest podawana ludziom, którzy nam nic złego nie zrobili, lub gdy jej ujawnienie nie przyniesie żadnego pożytku lub gdy kłamstwo pomaga komuś przetrwać
I o tym, chyba jest ten bardzo dobry wiersz.
Ale czasem też kłamcy, którzy skłamali w złej wierze, dla własnych egoistycznych, manipulacyjnych korzyści, posługują się tym argumentem, by usprawiedliwić swoje nadużycia. Dlatego więc, trzeba umieć odróżnić, kiedy bronić prawdy, a kiedy nie.
Pozdrawiam raz jeszcze
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.