barwy czułości wplatał we włosy
lgnęło pragnienie przywierając mocniej
do rąk przy których wydaje sie prostszym
bieg myśli przyjmujący jaśniejszy odcień
cisza wypełniała pustkę
a jakby milczeniem płynęły słowa
co rozwiązaniem jak się ustrzec
stawały się gdy niepokój opadł
topniały rozterki niknąc w kałużach myśli
ciepłem wygładzając brzegi
ukazanej drogi pozwalał nie zmylić
przez schematy się przebić
gdyby nie było "podpisu" juz bym chyba rozpoznał Twoje pisanie
dobrze jest mieć swój niepowtarzalny styl!!
"...topniały rozterki niknąc w kałużach myśli..." - rewelka
a u mnie nadal NIC
widziałem siebie w regionalnej TV !! Hihi!
Zapowiadałem następny /piątkowy/ recital - dziadek Marek! Hihihi!- wesołe!
A pamiętasz jak trudno było Ci się do tej poetyki przyzwyczaić?
Mi także zdarza się bywać w TV, ale największe wrażenie na mnie zrobiło jak musiałem komentować z estrady dwa prawie godzinne pokazy lotnicze dla kilkutysięcznej widowni.
Chwalipięty - a co!
Mnie często filmują, ale mam znajomą w tutejszej TV montażystkę i na prośbę wycina moją osobę!! Z wszystkich otwarć wystaw ited.itd.
Dzisiaj to akurat sam się produkowałem by zapowiedzieć recital - zależy mi na "frekwencji"!
Chwalipięty - a co!
Mnie często filmują, ale mam znajomą w tutejszej TV montażystkę i na prośbę wycina moją osobę!! Z wszystkich otwarć wystaw ited.itd.
Dzisiaj to akurat sam się produkowałem by zapowiedzieć recital - zależy mi na "frekwencji"!