spod korzenia starego klonu
wykiełkowała niezapominajka
rozłożysty delikatną woń poczuł
czule niewinność pogłaskał
rano częstował ją kroplą rosy
wtulała się w porowatą korę
natrętne owady płoszył
nie pozwalając zwierzynie podejść
minęło lato i pozostała wspomnieniem
staruszek gubił załzawione liście
ślady przykrywała jesień
samotny próbował istnieć
[02-07-2007 r.]
wojna światów [Usunięty]
Wysłany: 2016-12-26, 20:57
Wiersz o miłości, stracie i życiu pomimo...
Leszek Wlazło napisał/a:
próbował istnieć
Z tym różnie bywa. Ale trzeba!
Odejść można ZAWSZE. Ale gdy już przekroczy się granicę, wrócić nie sposób. I może wielu z tych, którzy nie chcieli już próbować, żałowało decyzji...
Z tym różnie bywa. Ale trzeba!
Odejść można ZAWSZE. Ale gdy już przekroczy się granicę, wrócić nie sposób. I może wielu z tych, którzy nie chcieli już próbować, żałowało decyzji...