byłeś mi deserem po lekkim obiedzie
kolejnym zapiskiem w kartkach zachłanności
chwilową niemocą zeszłorocznym śniegiem
ugięciem gałęzi którą wiatr potrącił
zawartością szklanki przy porannej kawie
twarożkiem na chlebie rycerzem bez zbroi
otarciem policzka świątecznym zestawem
a jednak udało się z tego wyzwolić
desery mój panie nie zawsze na zdrowie
notesy mam pełne od tobie podobnych
co myślę zachowam niczego nie powiem
miesiące pokryję frazesem ozdobnym
byłeś mi deserem po lekkim obiedzie
kolejnym zapiskiem w kartkach zachłanności
chwilową niemocą zeszłorocznym śniegiem
ugięciem gałęzi którą wiatr potrącił
...
co myślę zachowam niczego nie powiem
zamażę miesiące frazesem ozdobnym
Evo, a gdzie: jesteś i będziesz? Tak mi się Skaldowo przeczytał Twój wiersz, bo melodia aż się prosi, łasi.
Piękna puenta w lirycznym obrazie wyzwolenia.
słonecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E