Wysłany: 2008-05-02, 13:49 Mlecz to mniszek, mniszek - maj...
Deszcz popadał, słonko grzeje –
wiele się w przyrodzie dzieje.
Mlecze żółto kwitną w trawie,
jest ich pełno na murawie,
w sadzie też ich bywa krocie,
na zadarnione uwrocie
weszły, są na skraju drogi –
co się dzieje, Boże Drogi!
Wiosna mlecze miedzą wlecze
tam, gdzie wątły ruczaj ciecze,
ścielą się na łąki skraju,
nieco wyżej od ruczaju.
Ścieżką lezą aż do progu,
zdejmę buty – po com obuł?
Łaskoczą mnie w gołe pięty;
jak to miło, Boże Święty!
Z końcem kwietnia, wczesnym majem,
kiedy mniszki zakwitają,
a ziemia się już nagrzała
(dobrze to wie wioska cała) –
fenologiczne to znaki,
że zasadzić czas ziemniaki.
Sadzi też Mikrut z Piekarskim,
bo kwitnie mniszek lekarski.
Idę wolno drogi skrajem,
depczę mniszek, zwany majem,
mlecz mi włazi między palce.
W duszy gra – wiosennym walcem!
Pod figurką bab gromada.
Tańczyć? Jakoś nie wypada,
zatem podchodzę w ich stronę.
– Chwalcie łąki umajone!
W glebie wilgoć, rośnie trawa,
lecz pogoda mniej łaskawa.
Pies się głębiej w budzie zaszył,
bo Pankracy zimą straszy.
Może wiosny już nie ruszy?
Drobny śnieg przez chwilę prószył,
lecz niewiele napadało,
krótko wiało – śniegu mało.
Wkrótce słońce zaświeciło.
Po Zofii, ciepło już było.
Pogoda wszystkim łaskawa,
jare wzeszło, rośnie trawa.
Biegam, dostaję zadyszki –
gdzież to się podziały mniszki?
Dmuchawce tylko zostały –
wiatr je skubie przez dzień cały.
znakomity wiersz do chodzenia po mniszkowych dywanach
Wiosna mlecze miedzą wlecze
tam, gdzie wątły ruczaj ciecze,
ścielą się na łąki skraju,
nieco wyżej od ruczaju.
Ścieżką lezą aż do progu,
zdejmę buty – po com obuł?
Łaskoczą mnie w gołe pięty;
jak to miło, Boże Święty!
a po tej strofie aż mi się tańczyć zachciało na mleczowej łące, cudnieńka
_________________ "Żywiona słońca gęstym, słodem
Przychodzę po to, żeby odejść " -J. Kofta
O raju...ależ ze mnie "inteligentna gapa" toż w grudniu będzie dziesięciolecie...
Nic dziwnego, że tak pięknie napisany skoro zimową porą!
Wtedy najbardziej pragnie się ciepła wiosny i majowych ....
O raju...ależ ze mnie "inteligentna gapa" toż w grudniu będzie dziesięciolecie...
Nic dziwnego, że tak pięknie napisany skoro zimową porą!
Wtedy najbardziej pragnie się ciepła wiosny i majowych ....
Coś w tym jest, Nino. Przy wierszach tematycznych, dystans czasu jest czynnikiem korzystnym. Zresztą twórczości pośpiech źle służy, a ponagleń ona nie znosi.
Serdeczne