Wysłany: 2010-06-11, 21:58 ŚNIEŻNIE, 11 czerwca 2010
Śnieżnie, 11 czerwca 2010.
Wiesz Miła... Byłem dzisiaj u swojego brata Juliusza. W jego malarskiej pracowni
oglądaliśmy malowane śmiało szpachlą pejzaże z końca ostatniej zimy, która była o tyle za długa.
I słońca nie było, i wszyscy znajomi mówili o jego braku. I jak to działa na psychikę człowieka. Negatywnie.
Jeszcze w czerwcu za chmurami się chowało. Do przedwczoraj.
A teraz upał i myśli lepią się, i słowa. Rozmawiamy o obrazach i trapiących Mistrza chorobach.
A tu śnieg sypie i domy w zadymkach, i dymy z kominów siwe. Drzewa nagie. Jakiś ptak.
Wybieram taki bardziej zasypany, że kolorów dachów nie widać ani też rozpoznać marek samochodów nie można. I jakaś na nim cisza namalowana pośnieżna. Wiesz, po takiej zadymce,
która wiruje płatkami. Z daleka słychać stukot kół pociągu. To taki dodatek do tej ciszy.
Pociągu nie ma na obrazie. Tylko kawałek torów po jego prawej stronie mówi o podróżach.
I to będzie okładka mojej przyszłej książki – „Poczta hipotetyczna”.
Listy niewysłane. Jak ten, który piszę. Słowa rozprószone na czterdziestu dziewięciu kartkach
bez spisu treści na końcu.
Wiesz Miła... Byłem dzisiaj u swojego brata Juliusza w jego malarskiej pracowni.
Oglądaliśmy malowane śmiało szpachlą pejzaże z końca ostatniej zimy, która była o tyle za długa.
albo:
Wiesz Miła... Byłem dzisiaj u swojego brata Juliusza. W jego malarskiej pracowni
oglądaliśmy malowane śmiało szpachlą pejzaże z końca ostatniej zimy, która była o tyle za długa.
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
To miłe, że odwiedzasz mnie. Nic się nie pisze, niestety. A może i dobrze. Taka pauza - już ponad dwuletnia!
Pozdrowienie Tobie!
wojna światów [Usunięty]
Wysłany: 2019-08-12, 20:38
Oczywiście, że odwiedzam
Wczoraj skończyłam Bukowskiego, tego o kotach, którego przysłałeś mi jakiś czas temu. Zbieram się na wyczerpującą recenzję, albo - może raczej zapis moich emocji, przemyśleń po lekturze. A trochę tego jest!...
Marek napisał/a:
Nic się nie pisze, niestety. A może i dobrze.
No, wiesz, Marku Też wymyśliłeś! Jakie "dobrze"?
Marek napisał/a:
Taka pauza - już ponad dwuletnia!
Ja od marca (raptem jeden tekst wówczas, też mi osiągnięcie ) również nic. Wcześniej przerwa była jeszcze dłuższa. Ale wiesz... jakoś się nie martwię. Nic na siłę.
Pozostaje czekać cierpliwie, aż Wena sobie o nas przypomni
Wierzę, że tak będzie. I bardzo na to liczę - zwłaszcza, jeśli chodzi o Twoją osobę. Tęsknię za Twoimi wrażliwymi, mądrymi "zapiskami".
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.