a ja bym powiedziała że wiersz troszkę buńczuczny, jakby się pod boki brał
Nie podążam ścieżką Twojego myslenia Basiu, może mnie nią poprowadzisz?
miałam na myśli naturę Leszku, "wiatr tarmosił liście ,nie wypuszczał z objęc",
tak mi się pomyślało, że wiatr zawierucha wiejąc krzyczał, ja wam teraz pokażę , nie wyrwie się nikt, jam tu teraz król , tak właśnie krzyczał biorąc się pod boczki, nie wiem dlaczego Leszku ale właśnie naturę wietrzną ,porwistą skojarzyłam z jakąś buńczucznym młodym królem który musi pokazac jaki jest mocny