POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze rymowane » do robra jeszcze jedno rozdanie
do robra jeszcze jedno rozdanie
Autor Wiadomość
Gość

Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 9099
Wysłany: 2008-02-23, 10:04   do robra jeszcze jedno rozdanie

do robra jeszcze jedno rozdanie







dzień do dnia się składa klockami domina
na progu pokoju scałowań zasieki
byliśmy jesteśmy kadukiem owijasz
w spuchniętym słów gąszczu grzęźniemy jak ślepi

kto i na cholerę stworzył sakramenty
ty mnie a ja tobie i na całe życie
dziś syczą uczucia przez dziur pełen wentyl
my brniemy na szczudłach przez ironii kipiel

pilnujesz swojego ja chcę zajebiście
z wdziękiem śnieżnych rakiet na bosych wciąż stopach
połączą się czasem i znów będą bliskie
czasami popędzą przed siebie samopas



Łódź.22.02.2008.
  
 
 
eva_14 

Wiek: 105
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8981
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-02-23, 10:24   

oj, witaj Pawle. Jak widzisz, ja tu zadomowiona na dobre.
Twój wiersz, na dzień dobry jest... po prostu zejeb..y, (w nawiązaniu do języka) ;)
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2008-02-23, 18:18   

Mocny i smutny zarazem wiersz Pawle....
P.A.R. napisał/a:
kto i na cholerę stworzył sakramenty
ty mnie a ja tobie i na całe życie
dziś syczą uczucia przez dziur pełen wentyl
my brniemy na szczudłach przez ironii kipiel
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Gość

Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 9099
Wysłany: 2008-02-23, 18:22   

ewaku2 jak mniemam
jeśli mylę wybacz

ja jeden do przodu , trzy wstecz

mnie na pewno nie było , nie ma
a moje wierszydło bezwstydnie gdzieś szuka kąta
zapiecka
między jaźnią a snem

delikatnie
par
 
 
Gość

Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 9099
Wysłany: 2008-02-23, 18:39   

Cytat:
Mocny i smutny zarazem wiersz Pawle....

sam nie wiem Lidko
nastrój zapisasny w kilka minut
wystarczyło jedno słowo za dużo
a lewe gwinty tak rzadkie

za chwile dzięki
ukłony
par
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2008-02-23, 18:56   

hmmm...wiesz Pawle właśnie te kilka minut czasem bywa bardzo ważne.
Wydaje mi się, że wiersz zyskuje na autentyczności, na tym, że czytacz może znaleźć się w nim i powiedzieć, to jakby o mnie :oczami: , a równocześnie wiersz nadal jest wierszem :)
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
eva_14 

Wiek: 105
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8981
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-02-23, 19:14   

prawidłowo mniemasz. Zawsze wiedziałam, że nieźle dedukujesz :)
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-02-23, 22:06   

P.A.R. napisał/a:
ewaku2 jak mniemam
jeśli mylę wybacz

ja jeden do przodu , trzy wstecz

mnie na pewno nie było , nie ma
a moje wierszydło bezwstydnie gdzieś szuka kąta
zapiecka
między jaźnią a snem

delikatnie
par


Zapewniam Cię Pawle, że Ty i Twoje wiersze znajdziecie tu przyjazny kąt. :)
 
 
Lucy 
Lucyna Mamczur


Dołączyła: 07 Lut 2008
Posty: 2997
Skąd: strawberry fields
Wysłany: 2008-02-23, 22:20   

Witaj TU :)
P.A.R. napisał/a:
połączą się czasem i znów będą bliskie
czasami popędzą przed siebie samopas

c'est la vie...

mistrzejesz Pawle :padam:

pozdrawiam
_________________
Każdy ma swój kawałek nieba
 
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2008-02-23, 23:22   

Chociaż jestem zdecydowaną przeciwniczką słowa "zajebiście"( przeciwniczką ze względu na etymologię powyższego) wiersz przeczytałam z wielkim zainteresowaniem.
Może powtórzę za powyżej wpisanymi, ale ten fragment:
Kod:
kto i na cholerę stworzył sakramenty
ty mnie a ja tobie i na całe życie
dziś syczą uczucia przez dziur pełen wentyl
my brniemy na szczudłach przez ironii kipiel

bardzo, bardzo i jeszcze bardziej...

Witaj Pawle. Cieszę się, że jesteś.
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Marcin 

Wiek: 49
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 4610
Skąd: Lubin
Wysłany: 2008-02-23, 23:28   

Witaj P.A.R. :)

Przeczytałem Twój wiersz z przyjemnością. Jak już napisano wyżej - mocny, a ja zawsze chętnie czytam także takie wiersze. I co ważniejsze - przekonujący.


PS. spuchnietym - ogonek się gdzieś zapodział ;)
 
 
AnDante 


Wiek: 27
Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 725
Skąd: spod grodu Kraka
Wysłany: 2008-02-24, 15:50   

Marcin Dydyna napisał/a:
Jak już napisano wyżej - mocny, a ja zawsze chętnie czytam także takie wiersze. I co ważniejsze - przekonujący.


Zgadzam sie z Marcinem, za wyjątkiem jednego
P.A.R. napisał/a:
dziś syczą uczucia przez dziur pełen wentyl


Drogi Autorze, wentyl to własnie dziura, raz otwierana, raz zamykana, nie ma, nawet w poezji, czegoś takiego jak "pełen dziur wentyl" ;)

Pozdrawiam
AD
_________________
Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści
;)
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2008-02-24, 20:09   

Jaka dziura? Do tej pory myślałam. że wentyl to taki zawór :/
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2008-02-24, 20:15   

el napisał/a:
wentyl to taki zawór :/

No ja też tak myślałam...do dziurki wtyka się wentyl przez który pompuje się dentkę w rowerze i jak za dużo powietrza to się upuszcza, a jak powietrze samo schodzi, znaczy nieszczelny wentyl ale co ja tam wiem :zdegustowany:
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-02-24, 21:48   

Moi mili, AnDante zacytował wiernie Pawła:

dziś syczą uczucia przez dziur pełen wentyl

jednak do analizy wziął tylko wyrwany z kontekstu fragmant i to jeszcze przestawiony: pełen dziur wentyl.

Macie rację, że wentyl jest to: zawór umożliwiający wtłaczanie powietrza, a uniemożliwiający jego uchodzenie z dętki; też: część tego zaworu w postaci gumowego przewodu, a jeśli przyjrzymy się tej metaforze bliżej, to czyż miłość nie jest swoistym wentylem, który zatrzymuje, a raczej utrzymuje uczucie w stanie wypełniającym człowieka zakochanego. Jeśli jej nie ma, albo się kończy jej wpływ, to "przepuszcza" i uczucia, które wypełniały wnętrze uchodzą bezpowrotnie. Pozdrawiam Leszek :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze rymowane » do robra jeszcze jedno rozdanie


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo