Więc teraz powiedz mi
Dlaczego ciągle śpisz
Kiedy marzenia me
Ciągle, ciągle zapadają się
Niczym zło, wzbudzona energia
Rozerwę ziemię a potem ciebie
Jak zło, przeładowana bateria
Wyniszczę ciebie a potem siebie
Zagłada myśli
Zagłada świata
***
I teraz wszystko płonie
I wszystko w ogniu stoi
A ja wśród płomieni stoję
I radość się mnie boi
I nie wiem czy też spłonę
I czy mnie uratują
We własnym życiu płonę
I tego się tak boję
poczytałem,
poczekam aż inni się wypowiedzą - bo mogę się mylić
bo np. nie podoba mi się - płonie, spłonę, płonę, boi, boję ... zbyt wiele powtórzeń - przecież są synonimy tych wyrazów - nie możesz przecież tracić jakości przekazu dla rymowania -
w tekście pierwszym:
Lotta napisał/a:
Niczym zło
Lotta napisał/a:
Jak zło
Lotta napisał/a:
Zagłada myśli
Zagłada świata
a przeciez może np. tak być:
Zagłada myśli
Świata
przekaz ten sam - słów mniej ...
Aby pisać dobre wiersze rymowane nie wystarczy umieścić w końcówkach wersów podobnie brzmiące wyrazy. Rym i rytm umelodyjniają strofy, ale nie powinne odbierać pierwszeństwa treści. To o kim, do kogo mówisz nie powinno wynikać z zastosowanego zaimka, lecz z treści, bo nadmiar zaimków psuje wiersz. U Ciebie jest ich za dużo: mi, me, ciebie, siebie, ja, mnie, mnie.
Popatrz na wers:
A ja wśród płomieni stoję
czy jeśli napiszemy: pośród płomieni stoję, nie oznacza, że to ja stoję?
Leszek nie z tych , a tak poza tym to krytykować jest o wiele prościej niż wytłumaczyć, czy pomóc , a faktycznie Leszek dobrze tłumaczy zupełnie nie wiem jak On to robi ja nie umiem tak
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Przeczytałem z przyjemnością, choć trochę można by wiersz dopracować, np. próbując unikać częstych zwrotów, jak też zbyt wzniosłych jak Zagłada świata – chyba, że cały wiersz byłby utrzymany w tak wysokim tonie (ale nie jest), zbyt dokładnych rymów.