...rozglądnę się, by znaleźć jakie typy (dwa już mam ze 'białej' - czy jak tam ją zwą), ale muszę być absolutnie pewien, nim szczeknę we ich sprawie ku administracji.
...a niektórzy Tobie podobni chętnie by się zgodzili czas odwrócić
Życia łatwego nie miałem i nie raz dostało się po dupsku za nieprzemyślane błędy, ale to wszystko czegoś mnie nauczyło i odwracając czas, (może bym miał mniej zbitą w.w. część ciała) znów bym się musiał uczyć "życia na jeszczo raz". A kto tam wie, czy bez tych wszystkich przygód (które mam za sobą) dotarłbym do Kielc i poznał swoją kalinkową niewiastę
Przekopałam forum i swoje propozycje już wysłałam.
Podziwiam Cię Elu. Ja nawet nie wiem ile tych utworów trzeba przeczytać. Chyba setki, jeśli nie tysiące. Stąd mam skrupuły, podobnie jak Fred.
Pewno, można "polować na upatrzonego", przejrzeć wiersze twoje, albo Fredowe i z głowy. Tyle, że ja się na taką zabawę nie piszę. Wszak każdy nosi buławę w swoim tornistrze.
Byłoby znacznie łatwiej, gdyby ktoś wskazał mi "nominowanych".
_________________ Autorów setki, a czytelników niewielu, gadających tysiące i miliony, a słuchać nie chce prawie nikt.
Moje się nie nadają, więc juz z głowy. Było może mi łatwiej, bo rzeczy, które mi się wyjatkowo podobały - archiwizuję w swoich, tzw. ulubionych. Nominowani będą, gdy się ukażą ankiety. Może wtedy się skusisz.
_________________ kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty