szukałam wczoraj drzewa na które dniem wchodziłam
pochyłej starej gruszy przychylnej jak mogiła
z dzieciństwa mego drzewa sprzed wielu wielu lat
gdy trwogi były krótkie dziecinne tak jak ja
myślałam że gdy znajdę spróbuję znowu wejść
ogarnę świat z wysoka powróci dawna pieśń
zabłysną małe sprawy pogubię święte grzechy
uchwycę smak owoców zaszyję się bez reszty
znalazłam dumnie stało gęstsze zieleńsze wyższe
gałęzie jakieś obce ubrane w inne kiście
i chwilę tak postałam z czułością patrząc w korę
po bruzdach pogładziłam uległam pod nastrojem
a wyrwać by się chciało posadzić gdzieś pod oknem
tu inne wiatry wieją i deszcze bardziej mokre...
i kiedy chciałam odejść coś zaszumiało w liściach
jak tęskny wdzięczny szept - dziękuje ci że przyszłaś
szukałam wczoraj drzewa na które dniem wchodziłam
pochyłej starej gruszy przychylnej jak mogiła
z dzieciństwa mego drzewa sprzed wielu wielu lat
gdy trwogi były krótkie dziecinne tak jak ja
myślałam że je znajdę spróbuję znowu wejść
ogarnę świat z wysoka powróci dawna pieśń
zabłysną małe sprawy pogubię święte grzechy
uchwycę smak owoców zaszyję się bez reszty
znalazłam stało dumnie zieleńsze gęstsze wyższe
gałęzie jakieś obce ubrane w inne kiście
i chwilę tak postałam z czułością patrząc w korę
po bruzdach pogładziłam uległam pod nastrojem
a wyrwać by się chciało posadzić gdzieś pod oknem
tu inne wiatry wieją i deszcze bardziej mokre...
i kiedy chciałam odejść coś zaszumiało w liściach
jak tęskny wdzięczny szept - dziękuję ci że przyszłaś
Hm, Leszku, po Twojej poprawionej wersji właściwie nie ma już o czym dyskutować.
A treściowo - trochĘ nostaligiczny, wspomnieniowy wiersz z cyklu "to se ne wrati"
_________________ Co partaczowi zajmie trzy strony,
geniusz w trzech słowach pomieści,
dlatego wierszy moich jest mało,
lecz za to ileż w w nich treści
Cały wiersz przeczytałem z zainteresowaniem. Co przede wszystkim zwróciło moją uwagę - ciekawy opis drzewa, które nadal stoi (i w końcu nas przeżyje – dodam od siebie), powrót myślami do dzieciństwa PL-go i oddalenie od siebie codziennych problemów, świętych grzechów, po wejściu na gruszę. Z wysoka świat wygląda inaczej. Można go bardziej ogarnąć, jawi się z całkiem innej perspektywy, tej, którą PL pamięta z dawnych, dziecięcych czasów.
PS. literóweczki – spróbuje, dziękuje, chyba że szept dziękuje niebezpośrednio, ale raczej nie...