Interesujące metafory jak kromki codzienności, dopalanie się cierpliwości. Przeczytałem wiersz z przyjemnością. Jedyne, na co mógłbym zwrócić uwagę, to drugi wers: co raz pustoszeją raz wzbierają, który nie bardzo mi brzmi. Może da się ominąć coraz i zapisać - raz pustoszeją raz wzbierają?
Interesujące metafory jak kromki codzienności, dopalanie się cierpliwości. Przeczytałem wiersz z przyjemnością. Jedyne, na co mógłbym zwrócić uwagę, to drugi wers: co raz pustoszeją raz wzbierają, który nie bardzo mi brzmi. Może da się ominąć coraz i zapisać - raz pustoszeją raz wzbierają?
Marcinie dziękuję serdecznie ,pisząc początek próbowałam i " z co" i "bez co" i z wydało mi się że brzmi lepiej ,lecz nie czytałam całości ,wyrzucę to "co" bo rzeczywście zgrzyta
serdecznie pozdrawiam
Jak chcesz to możesz dopisać w pierwszym poście Niektórzy z nas dopisują właśnie w pierwszym, żeby od razu była widoczna aktualna wersja, na zasadzie - najpierw wersja poprawiona, a nieco niżej druga (pierwotna wersja).
Basiu przeczytałem z przyjemnością, ale pomimo, że przystrojona w białe szaty, to wychodzi ze strof rymowana dusza. Pomimo, że rymów nie ma, to ja słyszę w wersach melodię charakterystyczną dla Twoich rymowanych wierszy.
Basiu wchodzisz w pierwszy post poprzez "edycję" przesuwasz pierwotną wersję w dół enterkiem, a potem wklejasz wersję poprawioną, która będzie jako pierwsza albo na odwrót no i wyślij i gotowe
A wiersz??...wiersz ciekawy
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza