pozazdrościł płomieniom których odbity dotyk
falował na aksamitach
bezwstyd pożądaniem okrył
przy nastrojowych trzaskach szczap z kominka
odnaleźli siebie w zagubionej chacie
czułe słowa niegdyś zastąpione milczeniem
przygarniające ramię
niczym magiczny pierścień
odwracały bieg czasu
czyniąc ze zbliżenia atut
palce przemierzające zapomniane
po chwili w wyszukanym splocie
dosięgały nierealnych marzeń
których nie wypuścili już z objęć
odnależli siebie w zagubionej chacie
czułe słowa niegdyś zastąpione milczeniem
przygarniające ramię
niczym magiczny pierścień
odwracały bieg czasu
czyniąc ze zbliżenia atut
Piękny powrót dwojga zagubionych ale czy faktycznie możliwy w rzeczywistości??
Piękny wiersz, pełen tęsknoty.
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
a tego, no...mogę do tego pięknego wiersza, wtrącić swoja sugestię?
nie czekając na zgode, wtrącam:
Leszek Wlazło napisał/a:
czułe słowa niegdyś zastąpione milczeniem
może bez niegdyś
Leszek Wlazło napisał/a:
dosięgały nierealnych marzeń
może nadrealnych
wprawdzie i tak super, napisałeś o powrotach do minionego i możesz byc niezadowolony z moich uwag
Ewuniu twoje propozycje niestety zmieniają sens wypowiedzi. Bez "niegdyś" otrzymujemy, ze milczenie, a nie czułe słowa odwracają bieg czasu, a jest dokładnie odwrotnie. Także "nadrealny" znaczy: nienależący do świata realnego, a para z wiersza dotyka nierealnych, czyli: niemożliwych do urzeczywistnienia, które przy odrobinie woli mogą jak najbardziej być cząstką świata realnego.