przeszłość boleśnie wyryła nań rysy
w kolorach włosów południa i północy
jędrne kształty wschodu zachodu
a w porach pozostał pot ucieczek
o kwaśnym posmaku zdrady
otwieram dłoń lewą
przeszłość dlań jest niema
zapisów papilarnych nie zmieniono
od pierwszego pozamacicznego krzyku
linie obu dłoni pozostaną naskalnym śladem
w odkrywkowym rezerwacie biografii
obie
choć tak bardzo różne
układały kamienie tej samej drogi
w tym samym kierunku
i zawracam czasem
by móc głębiej zrozumieć
harmonię filozofii papilarnej
a kiedy milkną wiatr i promyk słońca
karmię się ciszą której było tak niewiele
którą zalewałem się syntetycznie
na brzegach morza jezior bagien
górskich stóp i leśnych krawężników
na imię mam przeszłość i przeznaczenie
i nie wstyd mi za swoje dłonie
które uniosły więcej świata
niżeli umysły moralizatorów
karmiących plebs ochłapem
nigdy nie przyjąłem srebrników
za którąkolwiek z chwil tymczasowej męskości
nigdy nie mówiłem
że jest inaczej niż jest
judasz się powiesił na drzewie
a ja na krzyżu swojej golgoty
"...i zawracam czasem..."
napisałbym:
czasem zawracam - pozbywasz się niepotrzebnego "i"
poza tym nie gubisz rytmu
nieco dalej: "...której było tak niewiele" , "którą zalewałem się syntetycznie", "które uniosły więcej światła", "za którąkolwiek" - nieco rażą te powtórzenia - można coś z tym zrobić ale nie będę sugerował
ale np. za jakąkolwiek chwilę tymczasowej męskości
a tak w ogóle - wymyśliłeś, podjąłeś fajniasty temat !
Niestety, ale nie zrezygnuję z typowych dla mnie rozwiązań -
widzisz. Po języku, wręcz błędach (jeśli ktoś woli to tak nazwać)
można identyfikować autora.
Nie lubię czystej, nieskażonej poezji - wolę bimber (jest bliższy duszy).
Akurat zgadzam się z Tobą - moje pisanie, jeśli w ogóle się pojawia jest również w jakiś sposób mną skażone
zwłaszcza w prozie - patrz Moim zdaniem - styl, o którym moja pani od polskiego nadal mówi - jest taki twój - rozpoznawalny; żebyś tylko nauczył się interpunkcji - ale się już nie nauczę ...
Świetna puenta – zacząłem od niej, bo naprawdę mnie zauroczyła, ale cały wiersz interesujący, zapadający w pamięć. Jedno wiem na pewno – będę tutaj wracał.
Mam jedne drobne „ale” przy wersie i zawracam czasem, który moim zdaniem lepiej by brzmiał bez i - ze względu na zmianę podmiotu.