.AnimusLumen.
Wiek: 45 Dołączył: 15 Mar 2016 Posty: 963
Wysłany: 2026-06-10, 11:47 mój Mi
mój Mi
swoim Okiem obdzierał do nagości
po czym z kapsułami ratunkowymi w dłoniach
pochylał się nad tymi w dołku
choć nie wynosił się nad nikogo
obnażanym – ludziom pół-świętym
z rękami złożonymi pod figurą
był solą w oku
bo widzieli w nim własne oblicze
i choć operował na otwartym sercu
wiedział: wobec nich nic nie wskóra
bo z ich oczu nie bije tętno
słynął z ciętej riposty
gdy przygadał – jedni opuszczali głowy
drudzy udawali głuchoniemych
a jeszcze innym włosy stawały dęba
co rzekł stawało się ciałem
o świcie wypływał łodzią na połów
po powrocie łamał się chlebem z pozostałymi
karafkę wina zawsze miał pod ręką
wieść niesie — człek nie z tej ziemi
widywany nad wodą
_________________ „Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja - mówiącym malarstwem“ - Simonides