Nihil novi sub sole, skoro koty już to wymyśliły . Osobiście to dla mnie jest wiersz taki marcowy - wtedy jak najbardziej pod słońce iść i wygrzewać się. Tak gdzieś w okolicach lata to już wolę uciekać od słońca a smutki topić na inny sposób
Pozostawiam "na słońcu" i wszystkich pozdrawiam w deszczowy dzień
_________________ Izabela
Vilan z Alandu
Wiek: 52 Dołączył: 30 Kwi 2026 Posty: 42 Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-06-05, 20:20
To "na słońcu" bardziej mi się kojarzy ze skutkiem takiego przebywania, natomiast "w słońcu" określa mi raczej stan istniejący, że coś błyszczy się tym światłem słonecznym, wręcz obnosi się nim.