Dwie nadzieje na drucianych fotelach
patrzące sobie w oczy
jak para chwilowych kochanków
a wieczność za sobą mamy
Rozgościła się miedzy nami cisza
słowa nie zawsze są potrzebne
i tak wyśmiałyby je rechoczące żaby
Wtapiamy się z bezkres posrebrzanej zieleni
księżyc powoli zatapia się w wodzie
zostawiając w nas nadzieję
wieczności przed nami.
_________________ Izabela
Vilan z Alandu
Wiek: 52 Dołączył: 30 Kwi 2026 Posty: 42 Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-06-03, 20:27
Ciekawe czemu podróż? Ja na przykład dałbym temu wierszowi tytuł Nad stawem Górecznik w Zatorze. Oczywiście nie jest to moja impresja i tu sobie autorka podstawia co jej pasuje i w duszy gra. Mnie się tak skojarzyło z konkretnym miejscem, a ta sytuacja liryczna wydaje mi się mimo wszystko dość spokojna i statyczna.
- wiersz napisany podczas podróży z osobą najbliższą, nad stawem, ale w Pińczowie ,
- jako podróż przez życie, chwila obecna, to co za nami - tak dawno, że zdaje się wieczność, to co przed nami - też wieczność
Dlatego Rito, "Wieczór" bardzo pasuje, ale czuję, że muszę pozostać przy podróży