Wysłany: 2026-04-11, 18:09 O nowym dudku na drzewa czubku
Siadł nowy dudek na czubku drzewa,
zaś sojusz ptaków znów krew zalewa,
gdyż jeszcze gorszy niż ten poprzedni.
Dziób swój w ustawkach naostrzył w pełni.
One o zmianach, on wciąż kontruje:
„Ćwierkacie – wiosna? Ją zablokuję.
Ambasadorów też nie podpiszę,
Chyba że moich. Iwana, Griszę…
Po co to SAFE? Brukselą śmierdzi.
Ja chcę jak król być wyżej gałęzi.
Glapa obiecał, miliardy skapną…
Bank na minusie? Plus zrobić łatwo.
A te uczone do Trybunału…
Po co sędziowie, gdy nie z pis-stanu?
Będą przeszkadzać, zakazy płodzić…
Czas prezydencką Polskę mi robić.
Który z nich życie zna od podszewki?
Jak w gębę przylać, ściągnąć panienki?
Snusa, gdy wciągnę, sztangę podniosę.
Już mnie rozpiera, już jestem orzeł.
Mam przydupasów w swoim Pałacu,
co każde prawo wykręcą z gracją,
Prostytuują nam Konstytucję?
Ja ją zastąpię, żem instytucją”.
***
Czemu wbrew ptaszkom? Nie chce ich marzeń?
Gdyż tak zza drzewa szef kaczek każe.
Choć już jest w latach, kwacze do ucha:
„Chcesz przejąć stadko? Jeszcze mnie słuchaj”.
***
Kto wlazł na czubek, poczuł moc tęgą,
(choć IQ jego poniżej ego),
zachłysnął władzą… niech wie, że na dnie
kuper boleśniej boli, gdy spadnie.
za klasykiem (chyba S. J. Lec) niestety wypadło z pamięci.
daremny to trud opowiadać łysemu historie
od których włosy stają dęba na głowie
Zdzisławie napisz coś do śmichu o derbach na wielkiej pardubickiej, albo nawet na Służewcu. to twoje walenie kijem ciągle w tę samą pokrywkę, poza niewielu i Tobą, nikogo nie rajcuje.
za klasykiem (chyba S. J. Lec) niestety wypadło z pamięci.
daremny to trud opowiadać łysemu historie
od których włosy stają dęba na głowie
Zdzisławie napisz coś do śmichu o derbach na wielkiej pardubickiej, albo nawet na Służewcu. to twoje walenie kijem ciągle w tę samą pokrywkę, poza niewielu i Tobą, nikogo nie rajcuje.
Jestem podobnego zdania i zachęcam do odpolitycznienia poezji.