Nie znasz dnia... cz.1. i 2.
Autor
Wiadomość
Hardy
Dołączył: 08 Gru 2015 Posty: 2162
Wysłany: 2025-04-10, 15:23 Nie znasz dnia... cz.1. i 2.
(mini-epos o nic nierobieniu, w trakcie)
Cz.1.
I. Coś mi w środku zobaczyli,
więc do Bydzi dali bilet.
Mieli sprawdzić w czwartek, w dzień...
Położyli. Czy ja leń?
II. Pierwsze – furda! Tego nie,
lecz na drugie wzmogli chęć.
W środek mój jakieś dziwadło
bez pytania się zakradło.
III. Specjaliści, cali w bieli,
coś o nożu napomknęli.
Nie tego oczekiwałem...
myśli w głowie kotłowały.
IV. Będą ciąć? A może nie?
Głupi Jaś? Obędzie się?
Oderwali od pisania,
aktywności, z życia brania,
V. ...gdyż mnie w dzień wypuścić mieli,
a nie trzymać po niedzieli,
więc nie wziąłem nic z zapisków,
ni laptopa, żadnych szkiców.
VI. Przez dwa dni leżenia biernie
wynudziłem się śmiertelnie.
Wolałbym już liście grabić,
by na nudę ciut poradzić.
VII. Ileż mogłem w domu stworzyć
fraszek. Książkę wreszcie skończyć.
...że nie wspomnę o rowerze;
na pływanie chęć już bierze.
Cz.2.
VIII. Przez sobotę, też niedziela –
znów godziny nierobienia.
Czas się wlecze, przyznasz rację? –
od śniadania do kolacji.
IX. Żeby tylko. Łaskotała
w weekend niepewność, choć mała,
co wymyślą po niedzieli
ci, co w pracy chodzą w bieli.
X. Po kolacji. Wciąż niedziela.
Tli się we mnie znów nadzieja,
że rozejdzie się po kościach,
po badaniach zwolnią gościa...
XI. ...znaczy mnie. Do domu wrócę,
piosnkę pod nosem zanucę,
bym w te pędy mógł zaliczyć,
com nie pisał i nie ćwiczył.
-----------
cdn.
jaga
Jadwiga
Dołączyła: 31 Mar 2011 Posty: 4670 Skąd: lubuskie
Wysłany: 2025-04-11, 12:17
oj Zdzisławie to się strachu najadłeś
_________________ Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.
— Wisława Szymborska
Hardy
Dołączył: 08 Gru 2015 Posty: 2162
Wysłany: 2025-04-11, 14:20
Jaga - może nie tyle strachu, ale poczucie dość poważnej sprawy. Najgorsze, że później przez kilka miesięcy jest ograniczenie aktywności fizycznej...
jaga
Jadwiga
Dołączyła: 31 Mar 2011 Posty: 4670 Skąd: lubuskie
Wysłany: 2025-04-28, 23:00
a to pech
_________________ Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.
— Wisława Szymborska
Hardy
Dołączył: 08 Gru 2015 Posty: 2162
Wysłany: 2025-05-03, 18:56
Po świętach znowu mnie tam zabrali i...wycięli.
Leżąc tam 10 dni, z nudów pisałem dalsze strofy z dopiskiem "okiem pacjenta", relację na bieżąco Wyszło 100 +1 strof, a więc prawie tomik
jaga
Jadwiga
Dołączyła: 31 Mar 2011 Posty: 4670 Skąd: lubuskie
Wysłany: 2025-05-04, 22:26
przynajmniej się nie nudziłeś - owocne Twoje przymusowe odpoczywanie
a co to jest to Bydzi
_________________ Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.
— Wisława Szymborska
Hardy
Dołączył: 08 Gru 2015 Posty: 2162
Wysłany: 2025-05-05, 08:01
Byłem dla personelu medycznego dziwnym pacjentem... zamiast, jak ogromnna większość, leżeć na łóżku i gapić się w sufit albo w telewizor, ja pisałem albo wychodziłem na spacer. Dobrze, że darowali mi trochę papieru A4. Ciekawość ich zżerała, ale podałem im namiary na przeczytanie całości (100 strof + 1) dopiero przy pożegnaniu
Bydzia - Bydgoszcz (tak się lokalnie skraca nazwę).