Bardzo ładny to wiersz, dla mnie ogromnie wieloznaczny. - Technicznie, cacko!
Można go odnieść do spraw osobistych, ale i publicznych, także egzystencjalnych, także duchowych.
Dla mnie to wiersz o życiu, bo w tym pojęciu mieści się wszystko - my, nasza duchowość, ale także to wszystko, co wokół nas, nawet jeśli z pozoru to martwe; także to, co dalej, aż poza horyzont, aż po nieskończoność. A że z tego rodzą się setki pytań to piękne, bo penetrując uniwersum życia, mamy możliwość i szansę odnajdywania także w sobie bogactwa tegoż zycia aż ponad miarę wyobrażeń. - Ja odnajduję. Jestem dziwnie spokojny, Przewidywalny, jak wszystko inne. Nawet wtedy, gdy przewidywalny nieprzewidywalnie. Bo być nie musi, ale może...
Pozdrawiam, witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
pięknie, aż chce się czytać i wracać
Wiersz wieloznaczny i pięknie ujęty temat szarości w naszych sercach, w naszej codzienności, przemijanie to ziemskie i to duchowe. Warto było zaglądnąć
pozdrawiam Cię serdecznie