Zbyt wcześnie skończył się twój bal,
ale kto wie – może tam
orkiestra bez ustanku gra,
i tańczą pośród łąk zielonych
ludzie szczęśliwi i spokojni,
ludzie wolni.
I nie ma tam ni złego króla,
ni krwi żądnego Minotaura,
a zamiast krętych korytarzy –
świetlne niebieskie autostrady.
Nie szarpie duszy rozpacz, ból,
każdy, kto obok jest – to swój.
Demony znikły, już nie trzeba
okadzać ich czy też zalewać.
I nie rozsadza serca gniew,
swobodnie się unosi pierś.
A towarzystwo – doborowe:
i myśliciele, i bardowie…
Jedni na boskim papirusie
spisują wiersze pełne wzruszeń,
inni – rozprawy naukowe,
wiedząc, że wielka siła w Słowie,
oraz w jedności myśli, dążeń…
Czyż nie? Pisałeś kiedyś sam,
że kto samotny, nie ma szans.
I wiesz, Wołodia, ja ci wierzę,
I sens prawd twoich w wierszach śledzę.
Chodzę, rozglądam się dokoła
i nasłuchuję, czy ktoś woła,
ktoś, kto posiada taką moc,
by wyprowadzić stąd, gdzie mrok.
W tekście są odniesienia do wiersza Wysockiego "Nić Ariadny"
Dla mnie wspaniały wiersz!
To nic, że nie jest w moim wolnym stylu, ale wspaniale się czyta. Przyznam się, że często również odnoszę się do innych znanych Autorów, by troszkę z nimi podyskutować.
Pozdrawiam serdecznie
_________________ „Tylko co to takiego poezja? Niejedna chwiejna odpowiedź na to pytanie już padła. A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego jak zbawiennej poręczy”. Wisława Szymborska