Wyrwij wybierz więcej z chwili z za zasłony
znanych chronologii wytrwałych ustaleń
jeśli nic nie stracisz nie dostąpisz wcale
zaśniesz by odpocząć zbudzisz się zmęczony
trwaj odważnie zalśnij i znikaj z uśmiechem
kpij sobie do bólu z podobnych zbieżności
po co to staranie żeby coś uprościć
kroki gdzieś na schodach bezbolesnym echem
sok z limonki czasu który prosto w oczy
pryska nie zamykasz lecz mrużysz powieki
on z całego było świetnie cię uleczy
nikt cię już nie wzruszy nie dasz się zaskoczyć
to choroba ale zapomniałeś dawno
że gdy wyzdrowiejesz będzie obok ciebie
wybudzi by drążyć po co tego nie wiesz
bo w nieuleczalnych zmiennych porach roku
wiecznie rozpieszczanie kaprysy umizgi
nie martw się o wszystko
pstryk i już po wszystkim
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "