POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » ODSKOCZNIA » Lubię poczytać... » Dmitry Glukhovsky - "Metro 2035"
Dmitry Glukhovsky - "Metro 2035"
Autor Wiadomość
wojna światów
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-01, 14:33   Dmitry Glukhovsky - "Metro 2035"



Miejsce człowieka nie jest pod ziemią. Żyjecie w tunelach jak robaki! Tu nie ma dla nas jutra. Metro to cmentarz. Nie będziemy tu ludźmi. Nie stworzymy niczego nowego. Nie rozwiniemy się. Chorujemy tu. Wyradzamy się. Nie ma powietrza. Nie ma miejsca. Jest ciasno.

Trzecia wojna światowa starła ludzkość z powierzchni Ziemi. Planeta opustoszała. Całe miasta obróciły się w proch i pył. Przestał istnieć transport, zamarła komunikacja. Radio milczy na wszystkich częstotliwościach. W Moskwie przeżyli tylko ci, którzy przy wtórze syren alarmowych zdążyli dobiec do bram metra. Tam, na głębokości dziesiątek metrów, na stacjach i w tunelach, ludzie próbują przeczekać koniec cywilizacji. W miejsce utraconego ogromnego świata stworzyli swój własny ułomny światek. Czepiają się życia i ani myślą się poddać. Pewnie marzą o powrocie na powierzchnię – kiedyś, kiedy obniży się poziom radiacji. I nie tracą nadziei na odnalezienie innych ocalałych…

Metro 2035 kontynuuje historię Artema z pierwszego tomu kultowej serii. Na tę książkę miliony czekały przez całe dziesięć lat, a prawa do tłumaczenia wydawnictwa wykupiły na długo przed jej ukończeniem. Metro 2035 jest przy tym książką niezależną i również od niej można zacząć przygodę z cyklem Glukhovsky’ego, który podbił serca czytelników w Rosji i na całym świecie.
*

* źródło: streszczenie z tylnej strony okładki (wydawnictwo Insignis, 2015), także strona wydawnictwa: http://www.insignis.pl/ksiazki/metro-2035/




"Zwyczajny i znajomy świat Metra postawiłem na głowie, tak więc tych, którzy czytali Metro 2033 czeka mnóstwo odkryć i niespodzianek. A tym, którzy swój kontakt z Metrem zaczynają od tej właśnie książki, oddaję sensacyjną, emocjonalną, mocną powieść – myślę, że nie pozwoli im się nudzić".

Dmitry Glukhovsky
 
 
wojna światów
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-01, 15:30   

Pierwszą i drugą część "Metra" Glukhovsky wydał kolejno: w 2005 i 2009 roku. Na ostatnią część trylogii kazał czekać następne 6 lat. Widać, jak przez ten czas ewoluował jego pisarski styl. I jak dojrzał główny bohater. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak Artem z chłopca żądnego przygód stał się mężczyzną - wciąż wierzącym w ideały, ale zarazem odpowiedzialnym. Zaskoczyła mnie również postać Saszy, jakże daleka od dziewczynki, którą poznałam w "Metro 2034". Wszystko jest tu inne: opisy (chociażby ten Moskwy - ależ zazdrościłam Glukhovsky'emu pomysłu, żonglowania słowami, obrazami, skojarzeniami!), akcja: jej zwroty następują tak szybko, że chwilami musiałam przystanąć, zastanowić się kto jest kim. W dwóch pierwszych częściach "Metra" autor dużo uwagi poświęcał opisom poszczególnych stacji i zagrożeń istniejących w tunelach. Świat w zminiaturyzowanej formie został przeniesiony pod ziemię: swoje miejsce mieli tu faszyści, komuniści, intelektualiści, świadkowie Jehowy, wyznawcy kultu Wielkiego Czerwia, istniały także linie neutralne i wiele innych... Ludzie postanowili żyć w metrze tak, jak znali to z powierzchni. Przystosowali się do warunków, przyzwyczaili do ciemności, ciasnoty i braku słońca. Tylko Artem nie potrafił się pogodzić z myślą, że resztę życia ludzkość spędzi w podziemiach.
"Metro 2035" zrzuca kolejne zasłony, odsłania prawdę po prawdzie, zadaje ból i odziera ze złudzeń. Wszystko jest polityką, wszystko jest ideologią, wszystko da się wytłumaczyć i usprawiedliwić. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ta niby-sensacyjna, niby-postapokaliptyczna opowieść to jedna wielka metafora Rosji. Nic nie jest tym, czym się wydaje.
Mnóstwo tu pesymistycznych wizji, wiele makabrycznych obrazów, bratobójczych walk, wiele goryczy, ale mimo wszystko w postaci Artema i Ani, i w tym, jak autor zakończył cykl, upatruję nadzieję. Może i dobro nie zwycięża, może ludzkiej głupoty, chciwości i zawiści jest więcej niż jego, ale - to my decydujemy, w co wierzymy. I czy prawda jest tym, za czym pragniemy podążać.

Fenomenalna książka! Z pewnością nieraz jeszcze wrócę do tego świata...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » ODSKOCZNIA » Lubię poczytać... » Dmitry Glukhovsky - "Metro 2035"


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo