POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Czar minionych myśli » Zabawy formą
Zabawy formą
Autor Wiadomość
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19058
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-12-03, 13:59   Zabawy formą

Wiersze rymowane to nie tylko charakterystyczne dla nich umiejscowienie rymów w klauzulach. Takie wiersze, to ogromne bogactwo form poetyckich, które powstawały przez wieki z zabawy słowem i poszukiwań coraz to innych środków poetyckiego wyrazu. Poznawanie technikalii może być znakomitym sposobem do poznawania poetyki wiersza rymowanego. Wiele lat temu wynajdowałem w Słowniku terminów literackich (autorzy: Michał Głowiński, Teresa Kostkiewiczowa, Aleksandra Okopień-Sławińska, Janusz Sławiński), różnych rodzajów zrymowanego słowa i następnie próbowałem napisać wiersz w nowopoznanej formie. Poniżej wkleiłem kilka takich prób.

napisane Strofą Saficką

Przeobrażenie

Spoza wachlarza skrywanej strategii
padają krótkie, znaczące odzywki.
Szlema bez atu pragnąłem pognębić
wistem kąśliwym.

Chwile mijają, rozbudza emocje
zapis kolejno kończonych rozgrywek.
Moment przybliża radości podniosłej
finał podliczeń.

Tkwimy w amoku pozornej rozwagi.
W karty wpisane opary hazardu
mogą stateczność dobitnie porazić,
wtopić lwi pazur.

[05-05-2006 r.]


napisane Sestyną

Powabna odsłona

Cień niepewności oblany rumieńcem,
w drżącym dotyku migoczącej świecy,
z wolna obnaża, pożądania pełne,
kwieciem pachnące, co je atłas pieścił,
uczty miłosnej smakowite grona.
Muślin koronek u stóp piękna opadł.

[11-04-2006 r.]


Akrostych

subtelna panienka

Niepostrzeżenie bocznymi ścieżkami
Aleją w parku wytapiając zimę
Dziewczęca postać w odzieniu jaskrawym
Emocje budząc kolorowym świtem
Szła lekkim krokiem z uśmiechem na twarzy
Z oddali świergot pojedynczy słyszę
Łagodny wietrzyk potrąca gałązki
A ciepłe tchnienie ośmieliło pąki

Wszystko się zmienia zielenią pokrywa
I chęć do życia rozbudza w przyrodzie
Olśnione oczy promienieją w iskrach
Słońce przegląda się w tafli jeziornej
Niechciane smutki zatopmy z marzanną
A nowe siły niech nigdy nie słabną

[24-03-2006 r.]


Vilanella

przebudzenie

niby przybyła lecz próżno jej szukać
nie zawitała pod strzechy promiennie
hula po polach śnieżna zawierucha

stąpa nieśmiało po puchu dziewuszka
nasyca wonnym zapachem powietrze
niby przybyła lecz próżno jej szukać

ślad pocałunku przemyka po ustach
okruch słoneczny uśmiechu garść niesie
hula po polach śnieżna zawierucha

zmarznięte chęci wiatr lekko porusza
wiosna przywraca postrzeganie świeższe
niby przybyła lecz próżno jej szukać

z wolna powraca przedzimowa buta
wzrok coraz bystrzej penetruje przestrzeń
hula po polach śnieżna zawierucha

mimo że mrozy zimą jaźń zasnuta
sądziłem z tchnienia że przyszła nareszcie
niby przybyła lecz próżno jej szukać
hula po polach śnieżna zawierucha

[23-03-2006 r.]


malajskie Pantum

Nieskończoność

Nie ma początku i końca nie widać,
tajemnym splotem zmysłowo pobudza,
powraca śladem, periodem przepływa,
wije się skręca ślad wstęgi Möbiusa.

Tajemnym splotem zmysłowo pobudza,
drżącym szelestem pragnienie podsyca,
wije się skręca ślad wstęgi Möbiusa,
do zatracenia wspina się po szczytach.

Drżącym szelestem pragnienie podsyca,
wiruje ziemia, z nią wszystko dokoła,
do zatracenia wspina się po szczytach,
jęki w rozmowie zastępują słowa.

Czas nie śmie płynąć scalając dwa w jedno,
nie ma początku i końca nie widać,
jedynie chwilę pozwala odetchnąć,
powraca śladem, periodem przepływa.

[22-03-2006 r.]


Triolet

Jedynie tak

Dzięki czarodziejskiej różdżce,
życie mogłoby być lepsze,
świat się biedy mógłby ustrzec.
Dzięki czarodziejskiej różdżce,
zimy mogłyby być krótsze,
szczęście by płynęło deszczem.
Dzięki czarodziejskiej różdżce,
życie mogłoby być lepsze.

[20-03-2006 r.]


napisane Tetrastychem zrymowane Dysonansem

dysonansem

bicie zegara dochodzi z ciemności
z wolna poranek czyści z mroku niebo
może ze świtem zmęczenie popuści
uśmiech łagodzić będzie lico słabo

troska o jutro sen przegania z oczu
ponure myśli rozsadzają głowę
leje się gorycz wewnętrznego płaczu
życiem steruje ramię losu mściwe

[21-01-2006 r.]


napisane Tercyną

Na czarno-białym podłożu

Król wraz Królową w otoczeniu świty,
armii zaciężnej najwierniejszych pionów,
w bój wyruszają. Rżenie koni słyszysz?

W rześkim powietrzu porannego chłodu,
gońców gromada mknie między wieżami,
wśród dzikiej wrzawy bitewnych odgłosów.

Giną poddani, już nie mogą zbawić,
władców krainy, w której życie wiedli.
barwią podłoże liczne, krwiste plamy.

Gra pełna myśli, zwrotów akcji częstych,
rozpalająca pozornie spokojnych,
wciągając magią, niespełnieniem dręczy.

[30-10-2005 r.]


Sonet włoski

Dotykając sekretów

Ostatnie białe ptaki, kreseczki na chmurach,
z mgielnym cirrostratusem, pożegnały lato.
Lekko, majestatycznie, z przynależną krasą,
skłoniły się jastrzębiom, w cieniu cumulusa.

Poszukam ich nad granią, w niedostępnych wzgórzach,
gdzie wysmagane halnym, nad wzorzystą szatą
zboczy utkanych pędzlem, krajobrazy znacząc
sfruną, nim je dopadnie jesienna szaruga.

Co gna tych śmiałków w nieba rozszalałe tonie,
w wichry łamiące świerki? Na kruchej łupince
stawia czoła przyrodzie, pan przestworzy – człowiek.

Zwierając się z naturą coraz mocniej klinczem,
czy wydrze tajemnice, triumfalnie powie:
rozpoznałem dziś twoje, głębie bytu wszystkie.

[26-09-2005 r.]

Limeryk

Dobitnie

Jegomość Mądry z Dolnego Pcimia,
Ślązaka spytał, co to jest żymła?
Tenże zdziwiony,
klepnął w zad żony.
Z nią dobrze czuje się szynka.

[19-09-2005 r.]
 
 
Witold Kiejrys 
witek


Wiek: 82
Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 4085
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: 2016-12-04, 09:10   

Leszku, bardzo fajne te próby. Podobają mi się!
:)
_________________
człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk

Konfucjusz
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19058
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-12-04, 10:22   

Witold Kiejrys napisał/a:
Leszku, bardzo fajne te próby. Podobają mi się!
:)


Cieszę się, choć poetycko dopiero raczkowałem. Polecam takie zabawy z formą, każdemu kto chce funkcjonować w wierszu rymowanym. :)
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2016-12-04, 14:51   

dla mnie za trudne :wstyd:
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19058
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-12-04, 15:25   

Marek napisał/a:
dla mnie za trudne :wstyd:


e tam kokietujesz Mareczku :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Czar minionych myśli » Zabawy formą


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo