miałam coś dopowiedzieć czułością zaskoczyć
chciałam gdzieś nie dojechać ugięły się oczy
pędzel je zamalował troski wgryzły się w ziemię
światy się zatoczyły tysiąc słów legło cieniem
byłam na dobrej drodze odgadłam płaski klucz
tylko przepadł mi zamek zatopiony wśród mórz
kwiaty zgodnie splecione przywarły do podłoża
trudnym gestem jak nuty głuchego wirtuoza
miałam coś porozjaśniać nadążyć przed mrozem
chciałam gdzieś domalować przerwałam w połowie
forma w banał ujęła wyostrzyła podbródek
tylko głazy na czole odznaczyły się trudem
Pięknie zadebiutowałaś na stronie.
Pewnie zaraz od Niny dostanę po łapkach ale: Jeśli piszesz bez interpunkcji i małymi literami, to zmień i pierwsze M ma małą literę. Mam mały dylemat, no bo z jednej strony wiem, że układ aabb szczególnie przy rymach dokładnych powoduje spotęgowanie współdźwięczności, która odciąga od treści, a z drugiej stosunkowo długie wersy osłabiają dźwięki. Wybór należy do Ciebie, ale jednak skłaniam się przynajmniej do układu abab.
Zafrapował mnie jeden rym: mrozem-połowie, który odbiega od pozostałych. W tym asonansie przeciwstawiłaś zmiękczonemu przez "i" - "wi" twarde "z", co moim brzmi dość odlegle i jak było z innej bajki.
Poza tym super i czekam na następne.
dzięki za uwagi i miłe słowa
Jak będę miała koncepcję, spróbuję poprawić. "M" zmieniam. Poza tym nie bardzo jeszcze sie umiem poruszać po tym forum i mogę coś napsocić
dzięki za uwagi i miłe słowa
Jak będę miała koncepcję, spróbuję poprawić. "M" zmieniam. Poza tym nie bardzo jeszcze sie umiem poruszać po tym forum i mogę coś napsocić
pozdrowienia
A psoć i dokazuj do woli. Bo psota jest oznaką dobrego samopoczucia. Hi, hi wiem, że nie o takie psoty Ci chodziło.