Wysłany: 2007-11-24, 14:21 hipnotyzerka i wyklęty mistrz
Śpij słodki poeto, a ja będę przeplatać twoje myśli,
pomiędzy moimi myślami.
Halucynacje są niezliczone
...
Poeci i wizjonerzy byliby zazdrośni.
Jestem po tysiąckroć najbogatszy.*
Wkładam jeden obol do ciepłych ust,
otulam kocem swojego ciała
i zabieram w noc piekielną
- za oknem świeci słońce.
Zmywam resztki Boga ze zmęczonych żeber,
śpiewając ostatnie pożegnanie;
rozpływam na wargach, jak czekolada
topiona ogniem wyobraźni,
rozpłaszczam na węglach i gwałcę...
...zupa wrze, wylewa się za garnek,
kawa na stoliku ostygła.
Poeta Pijany śpi na dywanie...
...cicha onomatopeja mych jęków,
przenika przez pory skóry,
zapładniając metaforami każdą komórkę
- jesteś wielką alegorią,
która wzbudzi się, by rodzić słowo!
Wątły, świecący glob fruwa
Chyżymi loty,
Pęka - i tchnienie wypluwa,
Niby sen złoty.*
Modlą się nad nami - wyklęte dzieci Boga -
mesjasze ostatnich dwóch tysięcy lat;
chwytają za dłonie i zapraszają.
- Ojciec nie patrzy. Tańcz.
Tańczysz.
Tańczę.
Świat wiruje, obijając się o gumowe ściany:
kręcisz się - jesteś światem, słowem,
ty jesteś wszystko, wszystko jest tobą!
Oni by przyszli zadźgać was widłami
Za każdy wasz rzucony krzyk.
Biedni, biedni wieśniacy!*
Nie zobaczą nawet tekstów,
na kartkach pomiędzy ramionami,
ich usta tylko żrą, ciała trawią,
by rodzić nic nie warte odchody;
a ty śpiewasz głosem ziemi,
tańczysz jak ocean na scenie,
której nie widzą ślepcy,
piszesz, jak wiatr układający liście
i kochasz się ze mną - śpiąc,
w nieśpiącym ciele - Poeto Ubogiej Polski.
I nie myśl - jak Cię nauczyli w świecie
Świątecznych-uczuć świąteczni-czciciele -
I nie mów, ziemskie iż są marne cele -
Lecz żyj - raz - przecie!...*
STOP - cisza gra...
.
.
.
Rozkładam twoje ramiona - jesteś krzyżem,
modlić się będzie naród twoim słowem;
ale najpierw musi cię zabić, sponiewierać
trupa targając po rynsztokach
i wywiesić ścierwo na szafocie,
by zobaczyć, jak z kapiącego nasienia
wyrasta mandragora - inwersja rzeczywistości.
Halucynacja nie jest obrazem choroby.
Gwałcony nocą piekielną, wypełniasz się mną,
a ja tobą - jesteś 'ja'!
Tak
dosyć zabawy
nadszedł
koniec wszelkiej radości.
...
Zabij mnie!*
Jesteś przeklęty, bo połknąłeś dziwkę,
roznoszącą rzeżączkę, rozkładającą na wersy i strofy.
Miłość tu nie przybędzie.
Mrok topnieje. Stykamy się jak kaleki.*
Fizycznie widoczne ciała przeplatają się,
tworząc jeden embrion - zalążek myśli
zapisanych na białych kartkach.
Martwy poeta widział nas przed ponad stu laty:
Śpią Kochankowie w objęciu wzajemnym,
Oparci na Aniołów skrzydłach gwiezdnych.*
Martwe lalki chodzące dziś po świecie
nie zobaczą nawet białych kartek.
Ich rybie oczy widzą mętną wodę
i glony kwitnące w gorącu ich złośliwości.
Pożrą cię poeto i wyrzygają, bowiem żołądki
nędznych krytyków nie przetrawią twojego słowa
- to oni są iluzją i halucynacją,
nie potrafiącą rozbić orzechów z jądrami prawdy.
Stawiają pomniki Bogu, który się wypiął
i chwalą wymyślone miłosierdzie.
Czemuście uwłoczyli mową prawdy,
gdyż niemasz żadnego z was,
który mnie mógł strofować?
Na łajanie tylko mowę stroicie,
a na wiatr słowa wypuszczacie.*
---
Jezus nie żyje, Bóg zabrał jego trupa
bez całunu - NAGOŚĆ JEST CIAŁEM, NIE SZATA!
Ty też tańczył nago będziesz
pomiędzy deskami okładek!
---
A teraz śpij słodki poeto -
dziecko stanęło na gołych stopach,
kaleczonych ludzką ślepotą.
Ty się obudzisz, by położyć ciało w dębie,
ono zaś wspomni Villona Przesłanie:
Niechaj się smażą zawistne języki!*
___________________
*cytaty (kolejno): A. Rimbaud 'Noc Piekielna', Ch. Baudelaire 'Amor i czaszka', S. Jesienin 'Spowiedź chuligana', C. K. Norwid 'Trzy strofki', J. D. Morrison 'Noc stworzenia', S. Plath 'Zdarzenie', G. Trakl 'Ludzki smutek', Hiob 'rozdz. VI', F. Villon 'Przesłanie'.
Na wiersz powyższy należy spojrzeć, nie jak na efemerydę, gdyż mocno zapada w pamięć. Można go czytać niemal jednym tchem, tudzież po fragmentach(czego raczej nie polecam), które znakomicie łączą się w spójną całość uwieńczoną fenomenalną puentą.
Ktoś mógłby zarzucić mi stronniczość i to, że wiersz jest przydługi, przegadany. Ja( chociaż nie jestem autorytetem); stwierdzam,że ten cudowny poemat- tak ,poemat, pełen metafor,porównań, inklinacji( co w wierszach uwielbiam),ma wszystko na swoim miejscu, po to ,aby słowo oddychało pełnią życia. To od nas czytelników będzie zależało czy zamieszka w nas i pozwoli zrozumieć niebanalne przesłanie.
A co z licznymi powtórzeniami? Wgłębiając się w poemat ,zauważymy,są one zamierzone przez poetę i w pełni tutaj spełniają swą rolę potęgując doznania. Wiersz moim skromnym zdaniem przepiękny...witam Marku i myślę,że będziesz częściej na śniadanko serwował mi tak wspaniałą porcję poezji.
...nie ukrywam, że miałem poważne obawy, czy publikować tak odważną treść.
Przyjaciółka - Kornelia Romanowska - przekonała mnie, że wolno mnie już pisać tym trudnym i jakże niebezpiecznym piórem - widzę, że miała rację, że odkrywacie to, co chciałem przesłać i co zauważyć mogą wyłącznie ci, którzy poznali tajemnicę pióra.
Jest co czytać, co mnie bardzo ucieszyło
Wiersz czyta mi się dobrze; utrzymany w nieco wyższym tonie (ale tylko nieco), a odnośniki do Boga ogólnie w poezji traktuję symboliczne. Nie da się ukryć – wiersz jest mocny, być może dla niektórych zbyt (?) Ty Marku wiesz lepiej Podoba mi się sposób, w jaki wplotłeś w treść cytaty, ogólna stylistyka i to, że czytając, wersy zachęcają a nie zniechęcają do dalszego czytania (jakby nie patrzyć wiersz jest długi, dlatego to ważne).
Każdy patrzy na to inaczej, ale ja zawsze zwracam uwagę, by archaizmy, jeśli są, były stosowane konsekwentnie. A tutaj mamy np. Śpij słodki poeto, a ja będę przeplatać twoje myśli, a po krótkiej chwili ...cicha onomatopeja mych jęków,.
Cytat: Czemuście uwłoczyli mową prawdy, / gdyż niemasz żadnego z was, – czy niemasz na pewno powinno być łącznie
I może jeszcze jedna uwaga: wersów
Jezus nie żyje, Bóg zabrał jego trupa
bez całunu - NAGOŚĆ JEST CIAŁEM, NIE SZATĄ!
Ty też tańczył nago będziesz
pomiędzy deskami okładek!
moim zdaniem można by się pozbyć (ale być może to zbyt drastyczne dla wiersza), nie tyle przez ich przekaz, ile przez nadmiar tego wątku. Tak mi się przynajmniej wydaje A jeżeli zostaje, to warto jeszcze pomyśleć nad szykiem przedostatniego wersu. Ostatnie dwa wersy mógłby brzmieć np. tak:
Ty też będziesz tańczył nago
pomiędzy deskami okładek!