czuły szept płynął ledwo uchylonymi ustami
mimo dzielącej przestrzeni słyszała wyraźnie słowa
przysiadał na fotelu szarą pustkę barwił
zaplatał warkocze tembrem gładził po włosach
jak namiętny kochanek wnikał rozbudzał żądze
ośmielony drżeniem narastającym krzykiem
gładził nagie ciało przyśpieszony oddech
wpisywał w uwikłane codziennością życie
wpleciony w chwile nie dopuszczał złych myśli
obejmował ufnie przytulone ciepło
zachęcał aby niewielkie razem kolejny dzień wyśnił
by poranek budził w objęciach spełnionych tęsknot
czuły szept płynął ledwo uchylonymi ustami
mimo dzielącej przestrzeni słyszała wyraźnie słowa
przysiadał na fotelu szarą pustkę barwił
zaplatał warkocze tembrem gładził po włosach
i to....
Leszek Wlazło napisał/a:
jak namiętny kochanek wnikał rozbudzał żądze
ośmielony drżeniem narastającym krzykiem
gładził nagie ciało przyśpieszony oddech
wpisywał w uwikłane codziennością życie
i całość
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
czuły szept płynął ledwo uchylonymi ustami
mimo dzielącej przestrzeni słyszała wyraźnie słowa
przysiadał na fotelu szarą pustkę barwił
zaplatał warkocze tembrem gładził po włosach
i to....
Leszek Wlazło napisał/a:
jak namiętny kochanek wnikał rozbudzał żądze
ośmielony drżeniem narastającym krzykiem
gładził nagie ciało przyśpieszony oddech
wpisywał w uwikłane codziennością życie
i całość
I co ja mam na to powiedzieć? Chyba całusa podesłać.