"... ze śmiechem wyczarowała orła..."
ech, wspomnienia
tego, co już nie powróci
mimo, że wiersz przecież radosny
jednak mnie nieco przygnębił
tymi wspomnieniami leśno-śnieżnymi
opisałeś coś co chcę zapominać
a tak było
i las i śnieg i wiewiórki i potrząsanie gałęziami i śmiech ....
a za jakiś czas:
26 lutego 2005 /Łośno/
Po zamieci
nieśmiałe słońce
i cisza
Łąki po ślubie ze śniegiem
brzozy
w welonach srebrzystych
Uspokojony pejzaż
oddycha równomiernie
I ja tu jestem:
zostawiam za sobą ślady nart
Biały Ptak czuwa
ponad polaną zatacza kręgi
Samotny
Jak ja
Przepraszam - ale Twój wiersz wrócił mi te wspomnienia!
Naprawde niezły wiersz, Leszku... Czy tegoroczna zima będzie śnieżna? Zobaczymy, ale fajnie jest powrócić w wspomnieniach i wierszach do tych radosnych chwil
_________________ Kobieta, to największy błąd Pana Boga,
a jednocześnie najlepsze Jego dzieło
Naprawde niezły wiersz, Leszku... Czy tegoroczna zima będzie śnieżna? Zobaczymy, ale fajnie jest powrócić w wspomnieniach i wierszach do tych radosnych chwil
Jakoś to tak dziwnie się składa, że coraz częściej do lat beztroski powracam myślami. Ale może to i dobrze, bo jest o czym pisać, gdy się długo żyje.