Najciekawsza jest dla mnie końcówka, konkretniej trzy ostatnie wersy. Nie po raz pierwszy kończysz wiersz wielokropkiem. Wydaje mi się, że to zbędne w tym utworze. Na archaizmy także patrzę z przymrużeniem oka. Ale to tylko takie moje...
hmmm.....no nie wiem co powiedzieć nie chciałabym wyjść na czepialską ale no właśnie, myślę że za dużo w wierszu jest zaimków osobowych, bo skoro w pierwszym wersie mamy "Ci" , to jeśli w trzecim napiszemy "chwyć w ramiona", to przecież wiadomo, że swoje; i dalej powtórzone : oczu - oczach w bliskim sąsiedztwie, wydaje mi się, że pierwsze "oczu" można by spokojnie zastąpić "spojrzeń", czyli:
póki ciemność nie przykryje
naszych spojrzeń
i następna wątpliwość, skoro mamy wers:
Cytat:
trochę światła schowałem
(czyli ja schowałem), to w następnym wersie wg mnie można zrezygnować z mych.
Mam nadzieję, że nie weźmiesz mi za złe tych uwag
Pozdrawiam
Lidia
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza