Dołączyła: 29 Lis 2007 Posty: 168 Skąd: z Mińska Mazowieckiego
Wysłany: 2008-06-23, 11:29
Sonet na cześć mamrotów porannych - to tylko u Ciebie chyba taka zbitka formy i treści.
stary krab napisał/a:
śniadanie robi ci co rano
byś jak najpóźniej zamknął oczy
Za wykorzystanie wieloznaczności wyrazu wielkie brawa.
Ja się kiedyś "droczyłam" (to raczej eufemizm) o kolejność pobytu w łazience. Nie tylko z mężem, a nas dużo. Teraz nas mniej, i łazienki dwie... I my jacyś mniejsi.
Witajcie Dziewczyny. Rad jestem, że mamroty zostały przeczytane i oszczędzono im większej krytyki. Fronty się starły bardzo łagodnie, padało może siedem minut. Ochłodziło się na tyle, że można byłoby napisać mamrot południowy, gdyby nie lenistwo.
A ja na poeci.com oberwałem za brak średniówki, jednorodności fonetycznej i nie tylko.
A z puenty sam nie jestem zadowolony, niby napisałem co chciałem, ale wyszło tak jakoś topornie.
stawia sztalugi dzień czerwcowy
poranek uruchomił krosna
posnęły najedzone sowy
lis też by jeszcze trochę pospał
...
bo się o każdy twój krok troszczy
śniadanie robi ci co rano
byś jak najpóźniej zamknął oczy
To i tytuł naj-naj-
Ale jak sam Stary Krab nie jest zadowolony z siebie, to co ja tu po próżnicy słonecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E