Fredzie, wiersz przeczytałam i się spodobał. Neologizmy dodały mu świeżości. A z tym, co poniżej nie bardzo się zgadzam:
Fred napisał/a:
Wiele lat temu nawet obcy ludzie rozmawiali ze sobą w podróży.
Dzis jadą zatopieni w tych swoich komórkach, mptrojkaqch, a nawwet laptopach.
Taka troche jest nasza cywilizacja. Zycie przeniosło się z "realu" w swiat wirtualny i internetowy.
Człowiek człowiekowi na ulicy, w pociągu, nie ma nic do powiedzenia.
Muszę przyznać, że baaaardzo rzadko jeżdżę pociągami, a jeśli, to właśnie w Polsce i byłbyś zaskoczony, jakich spotykam interlokutorów serdeczności E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Ja jezdze od czasu do czsu i to co napisalem wynika z moich obserwacji.
Pewnie ze zdarzaja sie rozmowy w pociągu, ale raczej ludzi, którzy razem wsiedli i znają sie. To czym piszesz jest chyba rzadkością.