POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze rymowane » oblicza matki
oblicza matki
Autor Wiadomość
Ninoczka 
Aga


Wiek: 68
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 1743
Wysłany: 2008-05-24, 09:42   oblicza matki

poproszę o konstruktywną krytykę, rady,
porady





dziś słowo matka ma wiele znaczeń
cóż to oznacza jak wytłumaczę
zapytam krótko o co mi chodzi
ta co wychowa czy co urodzi

w bólach potomstwo na świat wydała
chwili narodzin oczekiwała
od noworodka tuliła dziecię
nasza mateńka jedyna w świecie

tej co nie dane było mieć własnych
nie pomagały słów czułych plastry
chwilą natchnienia los swój wybrała
sieroce serca mocno kochała

z uczuć do tego który był wdowcem
wzięła w posagu choć były obce
nie pomyślała młoda panienka
dziś jest macochą choć serce pęka

gdy syn czy córka z gniazda wyfruwa
mamuśką nazwą choć zawsze druga
z wielkim oddaniem wnuki wychowa
niestety zawsze tylko teściowa

jak nikt poznała potomstwa drogi
często płakała doznając trwogi
gdy mrok otoczył przeprowadzała
taką w pamięci nam pozostała



strofa poprawiona:

tej co nie dane było mieć własnych
w ciszy wieczornej nie mogła zasnąć
chwilą natchnienia los swój wybrała
ciężar na barki adoptowała
  
 
 
 
Baszka 
Pala Barbara


Wiek: 66
Dołączyła: 29 Gru 2007
Posty: 1681
Skąd: Gorzów Wlkp
Wysłany: 2008-05-24, 14:11   

\
Ninoczka napisał/a:
chwilą natchnienia los swój wybrała
ciężar na barki adoptowała

oj Ninuś , :) a od strony technicznej są mądrzejsi a ja za głupia, powiem tylko, że nie
mogę się zgodzić z powyższym "ciężar" to chyba niezbyt dobre słowo, a wogóle nie wiem czy matka ma te wszystkie oblicza o jakich piszesz, matka, mama mateńka czy mamusia, ma jedno znaczenie, zawsze jedno, czy będzie teściową , czy mamą czy obcą kobietą a pełniącą rolę matki, zawsze jest wyjątkowa i jedyna , może być wiedźmą i aniołem , to zależy od człowieka, od charakteru ślicznie Cię pozdrawiam :)
_________________
"Żywiona słońca gęstym, słodem
Przychodzę po to, żeby odejść " -J. Kofta
 
 
eva_14 

Wiek: 105
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8981
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-24, 20:39   

hmmm...czy ja wiem...?
_________________

Zbyt smutku by to powiedzieć.
Drzewa oszukują
Tymczasem w blasku tylko idą wody.
Tylko ziemia jest twarda.


Vicente Aleixandre
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2008-05-25, 07:16   

Ninuś zgubiłaś jeden rym....wszędzie masz aabb, a tu :
Ninoczka napisał/a:
tej co nie dane było mieć własnych
w ciszy wieczornej nie mogła zasnąć
chwilą natchnienia los swój wybrała
ciężar na barki adoptowała

pogrubione-brak.
Może coś w tym stylu.....
tej co nie dane było mieć własnych
nie pomagały słów czułych plastry
chwilą natchnienia los swój wybrała
sieroce serca pokochała
??
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Ninoczka 
Aga


Wiek: 68
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 1743
Wysłany: 2008-05-25, 10:37   

Dziękuję Wam serdecznie...
Głupio mi, że mało komentuję
- nie myślcie, że wklejam tylko byście mnie ocenili,
ale wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że...ja nie umiem komentować :(
czytam sobie dla siebie Wasze utwory i ...rady jakie wzajemnie sobie ofiarujecie
i za to SZACUNEK.

Lidko przytulam...Ty zawsze potrafisz pomóc!
Tylko w ostatnim wersie?????? brak mi słowa by rytmikę zachować :(

tej co nie dane było mieć własnych
nie pomagały słów czułych plastry
chwilą natchnienia los swój wybrała


to OK
 
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2008-05-25, 12:48   

może.....sieroce serca mocno kochała??
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Leon Gutner 
Leon Gutner


Wiek: 51
Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 8456
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-05-25, 18:54   

Co do formy - nie mnie komentować .
Co do tematu - podziwam .

z przyjemnością L.G.
_________________
" Każdy dzień to takie małe życie "
 
 
 
Ninoczka 
Aga


Wiek: 68
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 1743
Wysłany: 2008-05-25, 20:02   

Leo...dziękuję!

Lidziu jesteś jak dobry duszek - poprawiam

:*
 
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2008-05-25, 20:42   

Ninoczka napisał/a:
Lidziu jesteś jak dobry duszek - poprawiam

:zawstydzony: cieszę się jeśli mogę w czymś pomóc.
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Ninoczka 
Aga


Wiek: 68
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 1743
Wysłany: 2008-05-25, 20:44   

Tak szczerze powiedziawszy - "nie leży" mi pierwsza strofa :(
A nijak nie mogę...ech jaki ja jestem "ulung"
 
 
 
AnDante 


Wiek: 27
Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 725
Skąd: spod grodu Kraka
Wysłany: 2008-05-25, 22:44   

Nino - powiem wprost , napisałbym nowy wiersz , ten nie jest dobry.

Temat jest tego rodzaju, że wymaga sporego ładunku uczuciowego, klimatu wzruszenia, pewnego sentymentalizmu, może zadumy, a wybrana przez Ciebie forma rymowania typu aabb pasuje ( poza dłuższym 13, 14-to sylabowym wersem) raczej do wiersza swobodnego, przyśpiewki. Zastosowanie jej tutaj, w połaczeniu z mnogością rymów gramatycznych, głównie czasownikowych + jeszcze słowa typu mamuśka , wyfruwa, teściowa, skutecznie ten pożądany klimat zabijają .
Lepsza byłaby forma abab, może dłuższy wers, a może nawe wiersz biały.

Wiersz jest zbyt długi, pewne wątki ( wdowiec, teściowa itp) wydają się być tu zbędne,( choć kwestia wychowywanie wnuków przez dziadków jest dość powszechna i ważna, ale w odczuciu dzieci nigdy dziadkowie nie zastąpią uczuciowo rodziców) głównym tematem jest wszak dylemat, która matka zasługuje na więcej miłości czy szacunku, ta która urodzi, czy która wychowa. ( pewnie obie zasługują, ale to konkretna, indywidualne sytuacja określa, która na co i czy bardziej, czy mniej)

No i na koniec - pewne sfromułowania są dość ( hm, jak to napisać )mało poradne, przydałoby im się nieco szlifu.

W konkluzji - lepiej napisać nowy wiersz, bo temat ciekawy i warty rozmyślań.

Na koniec - taka naprędce wymyślona próbka początku:

Matka – lecz której to miano i chwała
bardziej należne, bardziej cenna praca,
czy tej , co w bólach na świat nas wydała
czy tej, co w znoju do życia wprowadza.



Pozdrawiam :)
AD
 
 
Ninoczka 
Aga


Wiek: 68
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 1743
Wysłany: 2008-05-26, 14:54   

Dziękuję...
Wiedziałam, że jest do niczego..

Pozdrawiam
 
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 28
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2008-05-26, 17:20   Re: oblicza matki

Ninoczka napisał/a:

zapytam krótko o co mi chodzi
ta co wychowa czy co urodzi
...
tej co nie dane było mieć własnych
nie pomagały słów czułych plastry
...
z uczuć do tego który był wdowcem
wzięła w posagu choć były obce
nie pomyślała młoda panienka
dziś jest macochą choć serce pęka
...
z wielkim oddaniem wnuki wychowa
niestety zawsze tylko teściowa
...
gdy mrok otoczył przeprowadzała
taką w pamięci nam pozostała
...
chwilą natchnienia los swój wybrała
ciężar na barki adoptowała


Ninoczka napisał/a:
Dziękuję...
Wiedziałam, że jest do niczego..
Pozdrawiam

Ninoczka, chyba żartujesz? Jak to do niczego?
Aż się zalogowałam. :)
Wiersz jest szczery i prawdziwy do bólu. Techniką pisania się przejmować, to jedno, a pisać po prostu sercem, to drugie. Technikę można poprawić, ale czy można poprawić serce?
Według mnie, mimo prostych rymów - ale też, proszę pamiętaj, że ja się nie znam, są tu specjaliści, którzy Ci pomogą i podpowiedzą - wiersz mówi bardzo, bardzo dużo. Taka podróż przez życie matki, która "prawdziwą" matką nigdy nie była. Opowieść o kobietach, które kochają nie-swoje jak swoje, albo jeszcze bardziej. Opowieść o niespełnieniu, o spokojnej rezygnacji, o wielu, wielu uczuciach, które czasem wpychamy na najwyższe półki w szafie, bo się wstydzimy ich okazywania (z jakichś tam powodów).

Wiersz ma brzmienie spokojnej ballady, lub rymowanej przypowieści.
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Ninoczka 
Aga


Wiek: 68
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 1743
Wysłany: 2008-05-26, 22:15   

Elżbieto... dziękuję Ci bardzo za Twoje słowa.
Wiesz u mnie to jest jak w "Janosiku"

(Panie hrabio...ja mam pomysł)

Buziaki

Ty mnie nie czytałaś - to nie Wiesz, ale chłopaki znają dłużej.
 
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-05-27, 08:17   

Ninoczka napisał/a:
Wiedziałam, że jest do niczego..


Az tak zle nie jest.
Mnie się podoba koncepcja różnych barw macierzynstwa. Ta macocha, tesciowa itd.
Andante i przedmowcy maja rację, ze forma wiersza trochę banalizuje treść.
Trzeba by probowac dobierac inne rymy, moze inny układ rytmiczny - na przyklad 13 zgłoskowiec, chociaz to trudna forma do pisania. (Przynajmniej dla mnie - po 7 sylabie sredniowka itd). Mozemy w ramach zabawy sprobowac napisac ten wiersz raz jeszcze. Kazdy kto znajdzie czas i ochote moze ten pomysl napisac po swojemu. W pierwszej strofie mama jako mama, w drugiej mama adopcyjna, w trzeciej mama tesciowa, dalej mama babcia itd.
Nie zrazaj sie, bo pomysl mialas dobry.
Ja w Twoim wierszu czuję pospiech. Te rymy czasownikowe itd.
wychowała chciała, płakała, pisała.
Nie brzmi to dobrze.
Mozna jednak sprobowac inaczej i wtedy wiersz będzie ekstra. Powodzenia :)
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze rymowane » oblicza matki


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo