Wytęsknieni oboje wspólnego wyraju,
oswajamy pensjonat w zakolach ruczaju.
Ranek senny wilgocią tchu życia nabiera;
blasków ciepła spragniony sam okno otwieram.
Park karmiony wilgocią przez smutne złe noce,
senną parę wyziewa z chłodnych zawilgoceń;
chuda wierzba nad stawem milcząco surowa,
jak nad żuru talerzem posiwiała wdowa
i bór nad nią przepastny soczyście zielony,
wypełniony gromadą świerków załzawionych.
Ty śpisz jeszcze wczorajszym znużona wieczorem,
tęskna mgłą co się w niebo unosi nad borem,
a ja z myśli co we mnie niezdarnie kolebie
zgarniam radość współbycia by ogrzać nią ciebie.
Gorzów Wlkp. 25.05.2008
Ty śpisz jeszcze wczorajszym znużona wieczorem,
tęskna mgłą co się w niebo unosi nad borem,
a ja z myśli co we mnie niezdarnie kolebie
zgarniam radość współbycia by ogrzać nią ciebie.
Pełne czułości wersy ...zabieram ze sobą
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Park karmiony wilgocią przez smutne złe noce,
senną parę wyziewa z chłodnych zawilgoceń;
chuda wierzba nad stawem milcząco surowa,
jak nad żuru talerzem posiwiała wdowa
i bór nad nią przepastny soczyście zielony,
wypełniony gromadą świerków załzawionych.
To jest zdecydowanie najpiękniejsze ..
Nio Fredzie ...wiersz ekstraklasa ...FENOMENALNY.
Targa ducha ten twój opis i przynosi wiele refleksji.
Właśnie taki Fred najbardziej Leona zachwyca.
Znakomity klimat świetny nastrój doskonała robota ..że o przyjemności odczytu nie wspomnę ..
L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
a do mnie, jakoś nie trafia, taka forma. Natomiast treść i metaforyka, są świetne
Nie bardzo Cię rozumiem,
forma?
13 zgloskowiec?
Ale kazdy ma prawo miec swoje upodobania. Moze i trochę archaicznie polecialem. No tak mi się widzialo i tak napisalem.
Dzieki za kmentarz.
Maryla napisał/a:
zgarniasz radość współbycia Fredzie
z tym wersem mialem najwięcej zagrychy.
Jakos komentarze mnie utwierdzają w przekonaniu, ze tak jest dobrze.
Dzięki.